Mieszkańcy Lęborka i lokalna społeczność rowerowa chcą wyznaczenia legalnego terenu pod trasy rowerowe typu enduro i gravity. W petycji skierowanej do Urzędu Miejskiego w Lęborku i Nadleśnictwa Lębork apelują o stworzenie miejsca z przeszkodami, m.in. gapami, stolikami i bandami.
Sprawa jest związana z likwidacją nielegalnych tras rowerowych, które powstały na terenach leśnych na obrzeżach Lęborka. Przeszkody zostały wykonane przez lokalnych miłośników kolarstwa. Nadleśnictwo Lębork zlikwidowało samowolną trasę, która spowodowała poważną ingerencję w leśne siedlisko.
Usunięcie samowolnie wybudowanej trasy wywołało dyskusję na temat tego, czy w mieście powinno powstać miejsce, w którym można byłoby legalnie uprawiać kolarstwo górskie. Autorem petycji skierowanej do władz miasta i Nadleśnictwa Lębork jest Gabriel Grzenkowicz. Jej sygnatariusze podkreślają, że rozumieją powody wcześniejszej likwidacji tras, ale jednocześnie zwracają uwagę na brak legalnej infrastruktury dla tego rodzaju aktywności.
— My, niżej podpisani mieszkańcy Lęborka, okolicznych miejscowości oraz lokalna społeczność rowerowa, zwracamy się z apelem o wyznaczenie i udostępnienie legalnego terenu przeznaczonego pod budowę i utrzymanie tras rowerowych typu enduro/gravity, z przeszkodami takimi jak gapy, stoliki i bandy – napisano w petycji.
Autor petycji wskazuje, że powstawanie nielegalnych tras było konsekwencją braku odpowiedniej infrastruktury w Lęborku. Ich zdaniem samo usuwanie takich miejsc nie rozwiązuje problemu.
— Jednocześnie chcemy wyraźnie podkreślić, że samowolna budowa nie wynikała ze złej woli, lecz z całkowitego braku jakiejkolwiek legalnej infrastruktury dla tej dyscypliny sportu w naszym mieście – czytamy w dokumencie.
W petycji podkreślono również, że kolarstwo górskie i enduro może być formą aktywności dla dzieci i młodzieży. Sygnatariusze deklarują przy tym udział w przygotowaniu i późniejszym utrzymaniu tras. Społeczność rowerowa deklaruje między innymi pomoc przy wyznaczaniu tras z uwzględnieniem bezpieczeństwa oraz ochrony przyrody, udział w pracach porządkowych i utrzymaniu obiektu, a także przestrzeganie regulaminu. Rowerzyści proponują, aby pod uwagę wziąć między innymi nieużytki miejskie lub fragment lasu, który mógłby zostać przeznaczony na legalny tor.
Petycja nie wpłynęła jeszcze do Urzędu Miejskiego w Lęborku. Ale jak przekazał Janusz Pomorski, kierownik Referatu Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Lęborku, sprawa jest już przedmiotem rozmów.
Miasto wskazuje, że punktem wyjścia była sytuacja na terenach Nadleśnictwa Lębork, gdzie zlikwidowano nielegalny tor rowerowy.
— Jak zapewne Pan wie, to pokłosie sytuacji w lesie na obrzeżach miasta, gdzie na terenie Nadleśnictwa Lębork zlikwidowano nielegalny tor. Leśnicy po dużym odzewie społecznym zadeklarowali chęć współpracy przy budowie legalnego miejsca – przekazuje Janusz Pomorski.
Jak wynika z odpowiedzi urzędu, pomysł został również poparty przez burmistrza Lęborka podczas spotkania, które odbyło się 17 sierpnia 2026 roku w Nadleśnictwie Lębork. Na tym etapie nie ma jeszcze decyzji dotyczącej konkretnej lokalizacji ani szczegółowego projektu toru. Kolejnym krokiem ma być spotkanie przedstawicieli środowiska rowerowego, Nadleśnictwa Lębork oraz Miasta Lęborka. Możliwe jest także zaproszenie innych podmiotów zainteresowanych realizacją inwestycji.
Podczas spotkania mają zostać omówione między innymi możliwe lokalizacje, kwestie organizacyjne oraz zasady funkcjonowania takiego obiektu. Uczestnicy mają również przyjrzeć się rozwiązaniom zastosowanym przy podobnych inicjatywach w innych miejscach Pomorza. Termin spotkania nie został jeszcze dokładnie ustalony. Wstępnie zaplanowano je na okres po wakacjach, a za jego organizację ma odpowiadać Nadleśnictwo Lębork.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.