15.05.2022 16:00 0 WH/siepomaga.pl

Sylwiusz z Redy walczy z rakiem mózgu - trwa zbiórka na pilną operację!

Fot. siepomaga.pl

"Nagle straciłem przytomność. W jednej chwili byłem w domu, a potem już w szpitalu. Okazało się, że to był napad padaczki. Zupełnie niespodziewany. To był jednak dopiero wstęp do koszmaru, który przybiera na sile! Mam guza mózgu, który powinien być jak najszybciej usunięty. Proszę, pomóżcie mi opłacić operację, bez której moje życie jest zagrożone" - oto historia pana Sylwiusza z Redy, który walczy z nowotworem. Trwa zbiórka na operację, która odbędzie się pod koniec maja!

Żyłem zupełnie zwyczajnie – pracowałem jako kierowca, wychowywaliśmy z żoną syna. Zwykłe problemy, proste radości. Teraz wiem, że często nic więcej do szczęścia nie trzeba. Tylko żeby zdrowie było. A tego niestety już nie mam - mówi pan Sylwiusz z Redy.

Dramat rozpoczął się dwa lata temu. Wtedy to dostał pierwszego napadu padaczki. Diagnoza lekarzy była jednoznaczna - nowotwór mózgu. Szansą była operacja.

Fot. siepomaga.pl

W lutym 2020 roku pierwszy raz trafiłem na stół operacyjny. Operację przeprowadzał dr Libionka, jak się potem okazało – jeden z najlepszych specjalistów w Polsce. Wtedy jeszcze sfinansował ją NFZ. Udało się usunąć większą część guza. Po operacji dostałem mnóstwo leków przeciwpadaczkowych, z zaleceniami regularnych kontroli wróciłem do domu - relacjonuje pan Sylwiusz.

Pomimo zażywania leków, napady padaczkowe nawracają i to w niespodziewanych momentach. Z tego powodu mieszkaniec Redy nie może pracować i pobiera rentę chorobową.

Co kilka miesięcy jeździłem na kontrolne badanie rezonansem. Niestety, niedawno okazało się, że guz znowu rośnie! Skonsultowałem się z doktorem i dostałem informację, że właśnie teraz jest najlepszy moment, że jeszcze raz można otworzyć moją głowę i bezpiecznie usunąć guza, zanim stanie się jeszcze bardziej niebezpieczny - opowiada pan Sylwiusz.

Czasu jest niewiele. Operacja ma odbyć się pod koniec maja. Nie ma szans na refundację, więc zabieg trzeba sfinansować z własnych funduszy. Pan Sylwiuszowi zależy, aby operował go ten sam lekarz, który zna jego przypadek. Nadzieją jest zbiórka.

Mieszkam z żoną i synem, mojej rodziny nie stać na zapłacenie tak wysokiej ceny za operację. Wiem, że to moja ogromna szansa, dlatego bardzo chcę ją wykorzystać. Pozostaje mi prosić o pomoc i mieć nadzieję, że nie przejdziesz obok mojego apelu obojętnie. Za wszystko dziękuję - apeluje mężczyzna.

Zbiórka, gdzie można wesprzeć pana Sylwiusza znajduje się tutaj.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24