13.01.2021 14:35 1 WH/UM w Gdańsku

Mijają dwa lata od tragicznej śmierci Pawła Adamowicza

Fot. archiwum

13 stycznia 2019 roku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany przez nożownika, kiedy przemawiał na scenie podczas 27. finału WOŚP. W wyniku ciężkich obrażeń zmarł następnego dnia w szpitalu. Władze miasta zachęcają do odwiedzenia grobu prezydenta oraz udziału w modlitwie.

Podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w trakcie „światełka do nieba”, tuż przed godziną 20:00 na scenę wskoczył Stefan W. i zaatakował nożem prezydenta Gdańska. Adamowicz trafił do szpitala, gdzie był operowany. Okazało się, że ma poważne rany serca, przepony i rany narządów wewnątrz jamy brzusznej. Odszedł 14 stycznia 2019 roku.

Po dwóch latach od zabójstwa Pawła Adamowicza wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Śledztwo cały czas trwa, a proces w tej sprawie jeszcze się nie rozpoczął. W areszcie Stefan W. był badany przez dwa zespoły biegłych, którzy doszli do różnych wniosków w sprawie jego poczytalności. Prokuratura powołała trzeci zespół biegłych.

Rodzina Pawła Adamowicza, przyjaciele i samorządowcy są zaniepokojeni przedłużającym się postępowaniem prokuratorskim i domagają się niezwłocznego rozpoczęcia procesu – czytamy na portalu gdańsk.pl.

W tym celu stworzono apel, pod którym podpisało się już ok. 7 tys. osób, m.in. noblistka Olga Tokarczuk oraz samorządowcy Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. Petycja znajduje się tutaj.

Uczucia, które mi towarzyszą chyba już zawsze będą się kojarzyły z tym drugim tygodniem stycznia. Smutek, żal, niepewność - tego dotyczy ten apel – ale też wielka wdzięczność za życie pana prezydenta, za nauki, które mogliśmy od niego czerpać – mówi Aleksandra Dulkiewicz, która była asystentką i zastępczynią Adamowicza, obecnie prezydent Gdańska.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar odniósł się do działań prokuratury w sprawie zabójstwa.

Jako RPO wskazywałem na wątpliwości i zastrzeżenia dotyczące działań prokuratury wobec Pawła Adamowicza. Przedstawiłem raport o jej wyjątkowej aktywności, wręcz nadgorliwości, w okresie poprzedzającym zabójstwo. Obecnie natomiast obserwujemy opieszałość w zakresie wyjaśnienia okoliczności zabójstwa – zwraca uwagę Bodnar.

Miasto zachęca do udziału w obchodach upamiętniających drugą rocznicę śmierci Adamowicza. W środę (13 stycznia) obok Katowni ok. godziny 19:45 m.in. włodarz Gdańska oraz bliscy zmarłego złożą kwiaty pod tablicą pamiątkową.

Ulica Długa rozbłyśnie iluminacją, symbolicznie łączącą miejsce ataku na prezydenta z miejscem pochówku. Z carillonu Ratusza Głównego Miasta rozbrzmiewać będzie utwór „The Sound of Silence”, na wspomnienie wielkiego zgromadzenia, do jakiego doszło na Długim Targu w dniu śmierci prezydenta - informują gdańscy urzędnicy.

Natomiast na fasadzie budynku Europejskiego Centrum Solidarności wyświetlane będą archiwalne zdjęcia pamięci prezydenta. Na budynku Urzędu Miejskiego (od strony ul. 3 Maja) zawiśnie natomiast baner z biało-czarnym zdjęciem Adamowicza.

W czwartek (14 stycznia) o godzinie 18:00 odbędzie się msza święta w Bazylice Mariackiej. Do północy ulica Długa będzie iluminowana światłem. Urząd Miasta w Gdańsku zachęca także do wywieszenia flagi na znak solidarności.

„Gdańsk dzieli się dobrem” to nazwa funduszu, który nawiązuje do ostatnich słów wypowiedzianych przez Pawła Adamowicza. Ma on powstać, aby pomagać finansowo mniejszym organizacjom społecznym z całej Polski. Żeby wesprzeć akcję należy wpłacić datek w wysokości minimum 20 złotych. Każdy, kto to zrobi, symbolicznie zapali jeden z 36 tysięcy zniczy, które w drugą rocznicę śmierci Pawła Adamowicza - utworzą wielkie serce na placu Solidarności w Gdańsku.

Źródło: gdańsk.pl

Więcej informacji na temat obchodów rocznicy śmierci Pawła Adamowicza znajdują się tutaj.


Czytaj również:

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24