17.06.2020 17:05 1 mike/Pomorskie.eu

Trudny maj na pomorskim rynku pracy

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

Zgodnie z prognozami, majowe dane, które prezentuje Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku, nie mogą napawać optymizmem. Skutki kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa da się odczuć na rynku zatrudnienia. Efektem jest przede wszystkim mniejsza liczba ofert, które zgłaszają firmy do powiatowych urzędów pracy. Ograniczone są też możliwości aktywizacji zawodowej bezrobotnych.

W maju wielu pracowników, którzy przez kilka tygodni stosowali się do ograniczeń społecznych i wykonywali swoje obowiązki zdalnie, wróciło do normalnego trybu pracy. Jednak był to czas stopniowego i powolnego znoszenia obowiązujących ograniczeń. Wiele przedsiębiorstw nadal nie funkcjonuje według zasad sprzed pandemii koronawirusa. Trudno zatem dokładnie oszacować, jak sytuacja kryzysowa wpłynęła na pomorski rynek pracy.

Niewątpliwie wiele przedsiębiorstw jeszcze długo nie będzie mogło sobie pozwolić na większe inwestycje i znacząco ograniczy wydatki, co najprawdopodobniej przełoży się na ostrożniejsze decyzje w sprawie zatrudniania pracowników. Spodziewać się można, że w celu odrobienia strat, firmy zechcą skorzystać z prawa do obniżania wynagrodzeń swoim pracownikom, a nawet redukować etaty – mówi Joanna Witkowska, dyrektor WUP w Gdańsku.

Na takie długofalowe i często niekorzystne skutki dla pracowników trzeba będzie jeszcze poczekać. Natomiast już teraz wiadomo, że pracodawcy zgłosili w kwietniu i maju zmniejszone zapotrzebowanie na nowych pracowników, choć zazwyczaj właśnie wiosną bezrobocie sezonowo malało, przede wszystkim ze względu na wzrost zatrudnienia w rolnictwie czy sektorze handlu i usług.

Liczba ofert pracy zgłoszona w kwietniu i w maju była znacząco mniejsza niż na początku bieżącego roku czy w analogicznych miesiącach roku ubiegłego – potwierdza Joanna Witkowska.

Co prawda, nie można mówić o lawinowym przyroście liczby bezrobotnych na Pomorzu, jednak, uwzględniając wiosenną porę, niepokoi fakt, że w ogóle ona rośnie. W skali całego województwa prawdopodobnie zwiększyła się o około trzy tysiące osób, a w powiecie wejherowskim – o około 200.

Źródło: Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku, za: Pomorskie.eu

W urzędach pracy nie stwierdzono nasilonej liczby nowych bezrobotnych. W 2020 roku liczba ta była wręcz mniejsza o 356 osób niż przed rokiem. Problemem pozostaje niewielka możliwość aktywizacji osób pozostających bez pracy, a to przekłada się na niższą liczbę osób wyrejestrowanych z ewidencji PUP. Te dane, niestety, mogą się zmienić na niekorzyść.

Zakładając, że część pracowników dostała wypowiedzenia w kwietniu i przysługuje im miesięczny lub trzymiesięczny okres wypowiedzenia, to zwiększone rejestracje mogą mieć miejsce w czerwcu lub w kolejnych miesiącach – podkreśla Joanna Witkowska.

Niewykluczone też, że część osób celowo nie rejestruje się w urzędach pracy, ze względów życiowych albo formalnych. Nie skłania do tego również wysokość zasiłku dla bezrobotnych. Co ciekawe, wraz z odmrażaniem gospodarki, pracodawcy zgłosili znaczący wzrost zapotrzebowania na pracowników z Ukrainy – o ponad 80 procent, w stosunku do kwietnia br. Jak można przypuszczać, takie działanie może wynikać z chęci poszukiwania oszczędności.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24