25.02.2020 12:05 0 mike/Pomorskie.eu

Za cztery lata z Sopotu mają zniknąć tradycyjne piece

Źródło: screen z kamery Nadmorski24.pl

Sopot stawia na radykalną walkę o poprawę powietrza. Do 2024 roku w mieście mają być stosowane wyłącznie proekologiczne źródła ciepła. To pierwsze rozwiązanie na tak dużą skalę na Pomorzu. Stosowną uchwałę, która ma zachęcić mieszkańców kurortu do likwidacji tradycyjnych palenisk, przyjął w poniedziałek (24 lutego) Sejmik Województwa Pomorskiego.

W letnim sezonie turystycznym Sopot zachwyca i przyciąga tysiące turystów, nie tylko z Polski. Co prawda, również poza sezonem miastu nie można odmówić uroku, jednak problemem pozostaje zanieczyszczenie powietrza, w związku ze stosowaniem tradycyjnego opału. I choć mieszkańcy południowych regionów Polski mogą pozazdrościć sopocianom jakości powietrza, jest jeszcze sporo do zrobienia.

Sopot jest gminą uzdrowiskową, więc w tym przypadku jakość powietrza jest szczególnie ważna – mówił podczas sesji Józef Sarnowski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego, przedstawiając projekt uchwały. – Popieram projekt dopłat dla mieszkańców, bo główną przyczyną przekroczenia norm zanieczyszczenia powietrza jest właśnie spalanie paliw stałych, szczególnie w przestarzałych kotłach i piecach – dodał Sarnowski.

Radni sejmiku byli podobnego zdania i jednogłośnie poparli uchwałę. To oznacza, że mieszkańcy będą mogli skorzystać nawet za 100-procentowej dopłaty w pierwszym roku stosowania proekologicznych systemów ogrzewania.

Dopłaty dla mieszkańców z tytułu zmiany sposobu ogrzewania są wysokie. Przez pierwsze dwa lata miasto finansuje 100 proc. kosztów ogrzewania takiego gospodarstwa domowego, później 80 proc., a następnie 60 proc. – wyjaśnia Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Program likwidacji palenisk węgłowych w Sopocie jest realizowany już od 25 lat. W 1995 roku sopockie mieszkania i domy ogrzewało osiem tysięcy tradycyjnych pieców; obecnie jest ich około 300.

Fot. Marcin Szumny/Pomorskie.eu

Radni Sejmiku Województwa Pomorskiego podjęli również uchwałę o wdrożeniu działań w zakresie ochrony przed hałasem w Sopocie. Ze względu na fakt, iż przez miasto przebiega tranzytowa aleja Niepodległości, nie będzie to łatwe zadanie. Ruch samochodowy, zwłaszcza w sezonie letnim, jest też nasilony na ulicach 3 Maja i Grunwaldzkiej. Co prawda, od kilku lat obowiązuje zakaz wjazdu samochodów ciężarowych do Sopotu, niemniej korki i spaliny są codziennością. Problemu, przynajmniej na razie, nie rozwiązuje duży, darmowy parking dla turystów, nieopodal Ergo Areny.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24