24.01.2020 13:02 14 mike/KPP Wejherowo

Policjant zachował czujność na urlopie. I zapobiegł tragedii

Źródło: KPP Wejherowo/archiwum

Dzięki zaangażowaniu dzielnicowego z Redy, który – mimo czasu wolnego od służby – nie zawahał się, by ruszyć z pomocą, udało się uratować życie 54-letniego mężczyzny. Cichą bohaterką całego zdarzenia była narzeczona mundurowego, która zauważyła 54-latka. Ten poruszał się w pobliżu drogi, a następnie zniknął. Okazało się, że wpadł do lodowatej wody…

Niewiele osób zapewne zwróciłoby uwagę na człowieka, który idzie w pobliżu słabo oświetlonej ulicy, a następnie znika w ciemnościach. Ten fakt nie umknął uwadze kobiecie, która w środowy (22 stycznia) wieczór przejeżdżała swoim samochodem przez ulicę Przemysłową w Wejherowie, nieopodal cementowni. Ponieważ sytuacja wydała się jej nietypowa i potencjalnie niebezpieczna, powiadomiła o niej swojego narzeczonego – asp. sztab. Piotra Dębskiego, dyżurnego komisariatu policji w Redzie.

Narzeczony natychmiast przyjechał w to miejsce i zaczął szukać pieszego. Wtedy też, po krótkiej chwili, zauważył go zanurzonego po szyję w wodzie, w zaroślach. Mężczyzna nie ruszał się i nie wzywał pomocy. Był siny z zimna, nie był w stanie sam się wydostać – relacjonuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.

Ostatecznie policjantowi udało się bezpiecznie wyciągnąć z wody kompletnie wyziębionego mężczyznę. Tego wieczoru temperatura powietrza spadła poniżej zera, więc istniało realne zagrożenie jego życia. Na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego, który odwiózł 54-latka do wejherowskiego szpitala.

Źródło: KPP Wejherowo

Warto wspomnieć, że to nie pierwszy przypadek, gdy Piotr Dębski wykazał się nadzwyczajną czujnością. W 2012 roku przyczynił się do uratowania kobiety z Redy, która straciła przytomność w swoim domu. Policjantów zaalarmowała o tym zdarzeniu jej czteroletnia córka – niestety, niepoprawnie podając adres przez telefon. Ten udało się ustalić, dzięki czujności dyżurnego, a cała historia zakończyła się szczęśliwie.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24