08.11.2019 10:00 83 rp/TTM

Rumia: Mogła okraść nauczycielski fundusz na ponad 700 tysięcy złotych. Sprawdzi to prokuratura

Fot. Damian Klechowicz/TTM

Scentralizowany Fundusz Mieszkaniowy Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Rumi uszczuplił się o ponad 700 tysięcy złotych. Potwierdziły to kontrole. Teraz sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która zbada okoliczności zniknięcia pieniędzy. Miała je przywłaszczyć wieloletnia pracownica.

Fundusz, o którym mowa, umożliwiał pracownikom publicznych placówek oświatowych i MDK w Rumi zaciąganie niskooprocentowanych pożyczek na zakup lub remont mieszkania. Administrację nad funduszem powierzono dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących Lucynie Oglęckiej, która – jak podaje rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Rumi – wyznaczyła do tego wieloletniego pracownika.

Nikt się nie spodziewał, że pieniędzy zacznie brakować. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że afera wybuchła pod koniec wakacji, w momencie kiedy kierownik gospodarczy odpowiedzialny za fundusz udał się na urlop. Podczas jego nieobecności doszukano się licznych nieprawidłowości w dokumentacji. Okazało się, że z funduszu mieszkaniowego zniknęło ponad 700 tysięcy złotych, które najprawdopodobniej stopniowo były wyprowadzane od 2012 roku aż do 2017 roku.

Dyrektor szkoły podjął decyzję o przeprowadzeniu kontroli – tłumaczy Anna Borys, rzecznik prasowy UM w Rumi. – W jej trakcie potwierdzono niezgodność środków finansowych.

Fot. Damian Klechowicz/TTM

W związku z tymi informacjami, dyrektor szkoły złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Pod koniec października prokuratura zdecydowała o podjęciu śledztwa w sprawie.

Prokuratura Rejonowa w Wejherowie wszczęła śledztwo w sprawie przywłaszczenia mienia znacznej wartości, to jest o czyn z art. 284 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10. Postępowanie w tej sprawie jest na początkowym etapie – podkreśla w rozmowie telefonicznej z naszym redaktorem prok. Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Ze względu na wymagania odnośnie do bezstronności, sprawa została przekazana do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach, gdzie będzie dalej prowadzona.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24