18.10.2019 11:05 42 rp/TTM

Rodzice skarżą się na fatalne warunki w przedszkolu w Redzie

Fot. Marek Trybański/TTM

Brak zabawek, niedostosowane pomieszczenia, a do tego łazienki, które odstraszają najmłodszych – to, zdaniem rodziców, warunki panujące w Oddziale Przedszkolnym przy Szkole Podstawowej nr 4 w Redzie. Ci z bólem patrzą, jak nowo otwarte placówki w mieście pachną świeżością i pytają: "Co z nami?".

Do naszej redakcji zgłosili się zdesperowani rodzice, którzy od początku roku szkolnego przyglądają się sytuacji panującej w ich przedszkolu. Niedawno zostali przeniesieni do miejsca, w którym ich dzieci uczą się i spędzają sporo czasu w ciągu dnia. Bez odpowiedniej – ich zdaniem – toalety, bez zabawek, a nawet bez dywanu.

Moje dziecko nie chce korzystać z toalety w tym przedszkolu – komentuje Anna Kotowska, jedna z matek. – Czeka na przyjście do domu, żeby tutaj pójść do toalety. Mówi, że w przedszkolu brzydko pachnie.

Fot. Marek Trybański/TTM

Zdaniem rodziców, warunki, które panują w toalecie, są tragiczne.

Łazienki są ciemne, nieprzystosowane, dzieci nie chcą z nich korzystać – dodaje Małgorzata Murawska, rodzic. – Przychodząc we wrześniu zastaliśmy pustą sale z jednym pudłem kloców, mamy, co prawda, komodę ale pustą; to rodzice przynoszą zabawki. Brak nawet dużego dywanu. Urząd miasta chwali się realizacją programu „Przedszkolaki z Perspektywą”. Jak można się chwalić czymś takim, w momencie kiedy nasz oddział jest pomijany. Może i to dofinansowanie nie mogło nas dotyczyć, ale w takim momencie Urząd Miasta powinien w pierwszej kolejności pomyśleć o już istniejących placówkach – podkreśla.

Fot. Rodzice

Zdaniem wielu, urzędnicy zdają się być głusi na prośby rodziców. Druga strona konfliktu zapewnia, że robi, co w ich mocy, żeby najmłodsi nie ucierpieli na tej zmianie miejsca.

Żaden rodzic nie przyszedł do mnie zgłosić problem, ani w formie ustnej, ani pisemnej, jedyny sygnał pojawił się na spotkaniu Rady Rodziców – zaznacza Dominika Kowaliszyn, dyrektor SP 4 w Redzie. – Poprosiliśmy o podanie potrzeb pisemnie, takie pismo do nas jednak nie wpłynęło. Złożyliśmy osobną prośbę do organu prowadzącego o dodatkowe środki na doposażenie przedszkola.

Te, jak zapewnia burmistrz Redy, mają pojawić się najdalej na początku przyszłego miesiąca.

Przedszkola wyposażane z funduszy Unijnych, niestety, ale nie mogą się tymi pieniędzy dzielić – tłumaczy Łukasz Kamiński, zastępca burmistrza Redy. – Nie oznacza to jednak, że oddział przedszkolny w Redzie nie otrzyma potrzebnych funduszy na rozbudowę placówki. Te trafią już pod koniec października.

Fot. Rodzice

Rodzicie są z kolei oburzeni i nie rozumieją kolejności działania samorządu.

Najpierw się przystosowuje placówkę, potem przenosi dzieci – dodają rodzice. – Na nic nam ich zapewnienia, bo wciąż nie możemy się czekać nawet dywanu – rozkładają ręce.

Dyrekcja zaznacza, że podczas tegorocznych wakacji wymieniono pisuary, toalety, umywalki i dostosowano je do wzrostu dzieci, a to nie koniec prac.

Wystąpiliśmy także o nowe środki na remont łazienek – dodaje dyrektor. – Rada rodziców chciała zebrać listę rzeczy od rodziców, a ci nawet jej nie przygotowali.

Fot. Marek Trybański/TTM

Mimo wielu sporów, placówka z dnia na dzień staje się bardziej dostosowana do potrzeb najmłodszych, a zabawek i potrzebnych elementów umeblowania wciąż przybywa.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24