26.08.2019 13:00 26 NW

Wielbłąd odwiedzający nadmorskie miejscowości zaniepokoił służby

Fot. OTOZ Animals w Pucku

Egzotyczne zwierzę można było spotkać w Żelistrzewie, Karwi, Władysławowie, Jastrzębiej Górze i Dębkach. Mowa o wielbłądzie, który wraz ze swoim właścicielem odwiedzał nadmorskie miejscowości. Ta niecodzienna sytuacja zwróciła uwagę niektórych przechodniów i zaniepokoiła m.in. jednego z inspektorów OTOZ Animals. Policja w Pucku w tej sprawie otrzymała dotychczas trzy zgłoszenia, a „turystyczną atrakcją” zajął się również Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Pucku.

Wypoczywający nad morzem turyści, jak i tamtejsi mieszkańcy mieli możliwość bliższego spotkania z wielbłądem. Zwierzę odwiedzało nadmorskie miejscowości i swobodnie przemieszczało się ulicami miast. Sprawa ta dała do myślenia niektórym przechodniom, którzy zwierzę nagrali i sfotografowali. Na udostępnionych filmikach i zdjęciach widać wielbłąd, który przemierza m.in. Żelistrzewo, stając się atrakcją turystyczną.

Do Komendy Powiatowej Policji w Pucku trafiły trzy zawiadomienia. Dotyczą one: popełnienia wykroczenia w kierunku artykułu 17, ustęp 5 ustawy o ochronie zwierząt. Kolejne zgłoszenia dotyczyć mają znęcania się nad wielbłądem oraz narażenia na niebezpieczeństwo małoletniego.

Fot. OTOZ Animals w Pucku

Sprawą zainteresował się także OTOZ Animals. Jeden z inspektorów spotkał zwierzę przy okazji innej interwencji. Tym samym był świadkiem tego, jak na wielbłądzie jeździło dziecko. Z jego relacji wynika, że zwierzę szło chodnikiem, po czym zatrzymało cały ruch, przechodząc przez ulicę. Gdy kobieta poinformowała o tym, że wzywa policję, mężczyzna uciekł. Konfrontacja z policją najwyraźniej nie była mu na rękę. Podejrzany niemal natychmiast przeniósł się do innej miejscowości. Zwierzę codziennie było przewożone nieprzystosowanym do tego samochodem i pojawiało się co chwilę w innym miejscu, dlatego zlokalizowanie właściciela było znacząco utrudnione.

Spotkaliśmy się w Dębkach. Stwierdziliśmy, że wielbłąd stoi na bardzo małym placyku, jak na tak duże zwierzę. Mają do niego dojście wszyscy wczasowicze, bo to było w centralnym miejscu, przy głównej ulicy, gdzie przejeżdżają samochody. Każdy mógł tego wielbłąda podejść, pogłaskać, przytulić się do niego. Co więcej, każdy kto poprosił, mógł na niego wsiąść i się przejechać. Wielbłąd nie posiadał wody. Właściciel argumentował to w ten sposób, że zwierzęciu wystarczy napić się raz dziennie. – powiedziała Maria Antoniewicz, z OTOZ Animals w Pucku.

Fot. OTOZ Animals w Pucku

Właściciel wielbłąda na początku lipca zgłosił się do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Pucku z informacją, że chciałby organizować pokazy wielbłąda. Dostarczył tym samym pozwolenie, w postaci decyzji powiatowego lekarza w Legnicy. Inspektorat w najbliższym czasie ma dokonać szczegółowej analizy otrzymanych dokumentów. Jeżeli mężczyźnie udowodnione zostanie popełnienie przestępstwa, grożą mu poważne konsekwencje.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24