11.04.2011 09:38 0

Gdynia: Lotos w rywalizacji o brąz przegrywa 2:0

W drugim spotkaniu "małego finału" Lotos Gdynia po raz drugi uległ drużynie KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 76:81.

Podobnie jak w piątkowym spotkaniu pierwsza kwarta była bardzo wyrównana. Obie drużyny grały punkt za punkt i po pierwszych 10 minutach Lotos Gdynia prowadził 19:17.

Druga część spotkania rozpoczęła się po myśli trenera Georga Dikeoulakosa. Znakomita obrona gdyńskich zawodniczek wymuszała na rywalkach liczne błędy w ataku. Po 6 minutach II kwarty było już 34:21 dla Lotosu! Jednak w tym momencie Paulina Krawczyk łapała faul za faulem (w 15 minucie spotkania Polka z francuskim paszportem opuściła boisko z powodu 5 fauli). Gorzowianki zaczęły grać skutecznie , zaś nasze koszykarki miały problemy z oddaniem celnych rzutów. Podopieczne trenera Maciejewskiego zdobyły 14 punktów z rzędu, dzięki czemu doprowadziły do remisu i chwilę później wyszły na prowadzenie. W ostatniej minucie pierwszej połowy faulowana Milka Bjelica pozwoliła odzyskać naszej drużynie prowadzenie, jednak w ostatnich sekundach to rzut Samanthy Richards ustanowił wynik na koniec drugiej kwarty. Po 20 minutach AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski prowadził 38:36.

Od początku trzeciej kwarty przewaga gorzowianek rosła. Gospodynie "uciekły" na kilka punktów i przez cały czas kontrolowały wynik. Po trzydziestu minutach gorzowianki powiększyły swoją przewagę o kolejne cztery "oczka" i prowadziły 61:53. Była to duża przewaga przed ostatnią częścią spotkania. Jednak gdynianki nie poddały się tak łatwo. Bardzo dobre spotkanie rozegrały dziś Elina Babkina oraz Monica Wright. Na boisku pojawiła się również kontuzjowana kapitan naszej drużyny - Daria Mieloszyńska. Podopieczne greckiego szkoleniowca systematycznie odrabiały straty, dochodząc już nawet swoje przeciwniczki na dwa punkty. Jednak podobnie jak w poprzednich spotkaniach , w naszej drużynie zabrakło sił. Pomimo, że czwartą kwartę nasze zawodniczki wygrały 23:20, to w całym spotkaniu uległy 76:81.

  • Wrócimy jeszcze do Gorzowa na piąty meczpowiedziała po meczu Elina Babkina.

Podobnego zdania był gdyński szkoleniowiec:

  • Pomimo, że w dzisiejszym spotkaniu graliśmy nie najlepiej, szczególnie przeciwko strefowej obronie 3-2, mieliśmy problemy z faulami. Byliśmy bardzo nerwowi, gdyż nie do końca zgadzamy się z przewinieniami, które zostały nam odgwizdane. Jednak wrócimy jeszcze do Gorzowa i wygramy brązowy medal! - powiedział George Dikeoulakos. - Dziękujemy również naszym wspaniałym kibicom, którzy wspierali nas podczas tych spotkań! Wierzymy, że w jeszcze większej grupie pomogą nam w meczach na naszej hali, dzięki czemu pokonamy gorzowską drużynę - dodał.

Lotos Gdynia: Elina Babkina 25 pkt, Monica Wright 19 (7 zb), Milka Bjelica 13 (10zb), Daria Mieloszyńska 9, Olivia Tomiałowicz 5 (4zb), Małgorzata Misiuk 3, Magdalena Ziętara 2.

W walce o brązowy medal, Lotos Gdynia przegrywa 0:2, jednak teraz rywalizacja przenosi się do Gdyni. W środę, 13 kwietnia o g. 17:30 w Hali Sportowo-Widowiskowej "Gdynia"  Lotos podejmie gorzowski AZS.

Ewentualny czwarty mecz odbędzie się w piątek 15 kwietnia o g. 17.30.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24