19.09.2021 08:50 21 Kwt/siepomaga.pl

Wejherowo: Samotna mama walczy z chorobą syna

fot. siepomaga.pl

Maksiu miał urodzić się zdrowy. Już w trakcie porodu okazało się, że coś jest nie tak… Wejherowianin urodził się niedotleniony. Jego mama zaczęła toczyć walkę o zdrowie i życie dziecka.

Bycie samotnym rodzicem niepełnosprawnego dziecka wymaga odwagi, siły i poświęceń.

Pamiętam, jaka byłam szczęśliwa, kiedy Maksiu miał przyjść na świat. Myśl o tym, że już za chwilę obejmę swojego synka, przepełniała mnie radością – informuje mama Maksia.

Maksiu miał urodzić się zdrowy, w wyniku komplikacji okołoporodowych cierpi jednak na Dziecięce Porażenie Mózgowe, ma obniżone napięcie mięśniowe, jest opóźniony psychoruchowo. Ma także stwierdzone upośledzenie w stopniu lekkim.

Maksiu do swoich pierwszych urodzin nawet nie raczkował… Dzięki ciągłym zajęciom w Ośrodku Wczesnej Interwencji zaczął poruszać się na czworakach, kiedy miał 13 miesięcy. Intensywna rehabilitacja, wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne postawiły go na nóżki. Zaczął chodzić, gdy miał 2,5 roku. Mowa pojawiła się dopiero, gdy miał 5 lat. Dziś Maksiu ma 7 lat i coraz lepiej mówi… Niestety, jego rozwój fizyczny się zatrzymał. Stopy uciekają do wewnątrz, synek utyka na prawą nogę… Bez rehabilitacji będzie coraz gorzej, ciało będzie cofać się w rozwoju, pogłębi się spastyka, stopy będą się koślawić… To skaże go na ból, operacje, a może i trwałe kalectwo. Martwię się bardzo, co czeka synka, gdy będzie nastolatkiem. Czy wyląduje na wózku inwalidzkim, o kulach lub przy balkoniku? Bardzo się tego boję – wyjaśnia mama chłopca.

Bez rehabilitacji rozwój chłopca się zatrzyma. Maksiu rocznie wymaga minimum 4 turnusów rehabilitacyjnych, na których od rana do wieczora pracuje ze sztabem specjalistów nad swoją sprawnością. Koszt jednego turnusu to około 6 tysięcy złotych, do tego godziny pracy z logopedą.

Porażenie dziecięce niestety wraca i ciało dziecka musi być wciąż rehabilitowane – dodaje mama Maksia. – Maksia wychowuję sama, często muszę zastępować mu tatę, a tak bardzo bym chciała, by jego życie przepełnione było dziecięcą radością, beztroską zabaw z rówieśnikami. Proszę, pomóż zdobyć mi środki na roczną rehabilitację, która tak bardzo ułatwi naszą codzienność!

Link do zbiórki.

fot. siepomaga.pl

fot. siepomaga.pl


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24