10-letni Romek z Rumi to radosny chłopiec, który codziennie toczy walkę o swoje zdrowie. Po narodzinach musiał zostać podłączony do respiratora. W pierwszym miesiącu życia doszło do zatrzymania akcji serca. Teraz potrzebuje pieniędzy na leczenie i rehabilitację.
Pani Karolina jest mamą czwórki dzieci – ma dwoje synów i dwie córki. Romek jest jej najstarszą pociechą. Urodził się w 2011 roku jako wcześniak.
— Romek po narodzinach od razu trafił pod respirator. Dostał osiem punków w skali Apgara. Kiedy miał 27 dni doszło do zatrzymania serca – informuje mama chłopca, pani Katarzyna.
Lekarze stwierdzili, że chłopiec jest opóźniony psycho-ruchowo i choruje na encefalopatię. Romek zaczął mówić w wieku pięciu lat. Nadal jego słowa są niewyraźne. Pierwsze kroki postawił, kiedy miał sześć lat. Mimo to zmaga się z koślawością stóp. Ponadto ma problem z nawracającymi zaparciami.
— Jesteśmy pod opieką neurologa, okulisty, gastroenterologa, logopedy, lekarza rehabilitacji oraz w ostatnim okresie jesteśmy diagnozowani przez psychologa i psychiatrę w kierunku mutyzmu wybiórczego – dodaje mama chłopca.
Romek to wesołe i spokojne dziecko. Interesują go autobusy, lubi rysować i układać puzzle. Każdego dnia walczy, aby powrócić do zdrowia. W tym pomoże mu intensywna rehabilitacja oraz terapia z psychologiem i logopedą. Powstała zbiórka, gdzie można wspomóc chłopca.
Ponadto na Facebooku funkcjonuje grupa, gdzie cały dochód uzyskany ze sprzedaży produktów, zostanie przeznaczony na leczenie Romka. Grupa znajduje się TUTAJ
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.