27.05.2020 10:20 2 mike/UG Kosakowo/Gdynia.pl/Gdansk.pl/Pomorskie.eu

Już od 30 lat pracują dla dobra 'Małych Ojczyzn'

Fot. archiwum/Gdansk.pl/Pomorskie.eu

Przypadający na 27 maja Dzień Samorządu Terytorialnego w bieżącym roku zbiega się z 30. rocznicą pierwszych w pełni wolnych wyborów samorządowych po 1989 roku. Dokładnie 30 lat temu rozpoczęła się nowa epoka decentralizacji władzy, którą odtąd częściowo przekazano w ręce lokalnych działaczy. I choć samorządy borykają się obecnie z wieloma problemami, po 30 latach trzeba stwierdzić, że system samorządowy w Polsce się sprawdził.

W powszechnej świadomości kluczowe znaczenie dla współczesnej Polski miały częściowo wolne wybory do sejmu i senatu z 4 czerwca 1989 roku, które stanowiły faktyczny koniec uzależnienia od Związku Radzieckiego i kres dawnego Bloku Wschodniego. Nieco mniej mówi się o znaczeniu pierwszych całkowicie wolnych wyborów z 27 maja 1990 roku, w których wybierano przedstawicieli lokalnego samorządu. Tymczasem uznaje się, że była to jedna z ważniejszych i najlepszych przemian po 1989 roku.

To właśnie decentralizacja władzy i zachęcenie lokalnych wspólnot, aby same decydowały o sprawach, które ich dotyczą, są istotą prawdziwej demokracji, która wsłuchuje się w każdy głos – mówi Marcin Majek, wójt gminy Kosakowo.

Z perspektywy minionych 30 lat widać, że była to reforma bardzo udana. „Małe Ojczyzny” całkowicie się zmieniły, wystarczy spojrzeć na każdą gminę w Polsce, na każdy powiat, na inwestycje, które powstały. Ludzie poczuli się gospodarzami na swoim terenie – podkreśla Adam Śliwicki, wójt gminy Krokowa.

Na barkach samorządowców spoczęły zarówno ogromne wyzwania społeczno-ekonomiczne nowej epoki, takie jak ogromne bezrobocie czy problemy nowych przedsiębiorców. System podatkowy dopiero się formował, a wiele aspektów życia wymagało nie tyle przebudowy, co tworzenia ich na nowo.

Trzydzieści lat temu, gdybyśmy wrócili do tamtego czasu, stan środowiska, edukacji, gospodarki komunalnej i wszystkiego, czym zajmuje się miasto to była właściwie katastrofa – wspomina Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. – Dziś życie naszych miast to jakość życia, która zbliża się do standardów europejskich, a w niektórych miejscach i wymiarach je przekracza. W mojej ocenie niezwykle cennym doświadczeniem z tych trzydziestu lat jest wybudowanie bardzo silnej wspólnotowości. Dzisiaj mieszkańcy naszych miast są świadomi, odpowiedzialni, współkreują rzeczywistość, która nas otacza – dodaje.

Minione lata to czas tworzenia nowych struktur samorządowych. To również mierzenie się ze zmianami przepisów prawa. Nową epoką było wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Dzięki funduszom unijnym, które wykorzystywali i wykorzystują przedstawiciele samorządów, nastąpił przełom cywilizacyjny w wielu dziedzinach lokalnego życia. Programy unijne umożliwiły inwestycje w miejscową infrastrukturę czy realizację wielu projektów prospołecznych. W ciągu minionych 30 lat diametralnie zmieniła się pozycja Pomorza – nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Wiele efektów unijnego wsparcia stało się tłem dla naszej codzienności. Mam na myśli między innymi zmodernizowane dworce i linie kolejowe, przebudowane drogi wojewódzkie, nowe placówki kultury, trasy rowerowe, stanice kajakowe oraz przystanie dla żeglarzy. Dzięki funduszom europejskim, mogliśmy także wyrównać szanse mieszkańców regionu, ponieważ zainwestowaliśmy w edukację, projekty integracji społecznej, pomoc dla bezrobotnych oraz wsparcie przedsiębiorców – wymienia Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

Współczesność stawia przed samorządowcami coraz to nowe wyzwania. Globalny kryzys związany z pandemią koronawirusa przekłada się niekorzystnie na stan kasy miast i gmin w całej Polsce. Wiele planowanych przedsięwzięć trzeba było przesunąć w czasie lub zamrozić.

Musimy mówić dzisiaj o wyzwaniu, jakim jest stabilizacja finansów samorządowych. Jeżeli nie odbudujemy zdolności realizacji zadań przez samorządy, to możemy nie tylko obniżyć poziom jakości życia w naszych miastach, ale i utracić bardzo wiele wartości, które samorządy przyniosły Polsce przez te 30 lat – zaznacza Wojciech Szczurek.

Sytuacja finansowa miasta jest trudna, wpływy z tytułu podatków, ale i opłat choćby za komunikację miejska maleją. Rząd udaje, że nie ma problemu, samorządy też potrzebują tarczy antykryzysowej, na takie rozwiązania liczymy – mówiła na wtorkowej (26 maja) konferencji prasowej Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Pozostaje mieć nadzieję, że samorządowcy w kolejnych latach nadal będą owocnie pracować, każdego dnia realizując postulaty i potrzeby mieszkańców regionu. Minione 30 lat to czas rozwoju, ale i nauki. Oby lekcje, których dostarczyła najnowsza historia, nie poszły w zapomnienie. A najnowsza historia dobitnie wskazuje, że silne samorządy to sprawnie funkcjonujące państwo. Nie mogą o tym zapominać również przedstawiciele władzy centralnej.

Wybory samorządowe z 27 maja 1990 roku odbyły się na mocy decyzji ówczesnego Prezesa Rady Ministrów, Tadeusza Mazowieckiego. Były one efektem uchwalenia przez sejm „kontraktowy” ustawy o samorządzie gminnym. Łącznie do rozdysponowania były 52 tysiące mandatów, a chętnych – prawie trzykrotnie więcej (niemal 147,5 tys. kandydatów). Najwięcej głosów oddano na kandydatów KO „Solidarność” (53,1%). Lokalne komitety poparło 24,7% wyborców, a PSL – 4,3%. Frekwencja wyniosła 42,27%.

Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24