10.04.2019 17:41 0 raz

Gdynianie oddali hołd ofiarom Katastrofy Smoleńskiej

Fot. raz

Dziewięć lat temu, 10 kwietnia 2010 roku, w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem zginęło 96 osób. Na pokładzie znajdowali się m.in. Lech Kaczyński - prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, wraz z małżonką, Ryszard Kaczorowski - ostatni prezydent RP na uchodźstwie, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów ze wszystkich ugrupowań, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych.

Gdyńskie uroczystości rozpoczęły się o godz. 8:41, czyli o godzinie, o której doszło do rozbicia samolotu. Na znak pamięci na minutę uruchomiono syreny alarmowe w całym mieście. Oficjalna część obchodów odbyła się przed budynkiem Dowództwa Marynarki Wojennej. Tam pod płytą upamiętniającą adm. Andrzeja Karwetę, w honorowej asyście wojskowej, złożono wieńce i wiązanki kwiatów. Następnie uczestnicy przeszli ulicami miasta przed kolegiatę przy kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, gdzie złożyli wieńce pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy.

Dokładnie pamiętam, jak wyglądała sobota dziewięć lat temu. Katastrofa samolotu spowodowała śmierć najważniejszych ludzi w państwie. Lecieli, żeby odwiedzić cmentarz katyński. Zginęły osoby, które znałam: Aram Rybicki, Maciej Płażyński czy admirał Karweta, z którym współorganizowaliśmy zloty żaglowców. To dla mnie obowiązek, żeby co roku uczestniczyć w uroczystościach i w ten sposób upamiętniać wszystkich tych, którzy zginęli tamtego dnia – mówiła Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni.

Z kolei gdyńskie środowiska lewicowe zaprosiły na odsłonięcie tablicy pamiątkowej Izabeli Jarugi-Nowackiej - polityczki, posłanki, wicepremier RP, minister polityki społecznej. Tablicę umieszczono na kamieniu na rondzie im. Izabeli Jarugi-Nowackiej przy ulicy Polskiej w Gdyni. Odsłonięcia tablicy dokonała Barbara Nowacka, córka Izabeli Jarugi-Nowackiej.

Fot. raz Fot. raz Fot. raz Fot. raz Fot. raz

  • Moja mama urodziła się w Gdańsku, kochała morze, kochała Pomorze, kochała Gdynię i spędzała tu dużo czasu poświęcając tu dużo energii – powiedziała. - Wiem, czemu dla niej byliście tacy ważni. Pamiętacie o niej ciągle, pamiętacie o niej inicjując powstanie tego ronda, przychodząc tu każdego roku zapalając znicze, ale przede wszystkim pielęgnując pewne wartości jak solidarność, wolność, uczciwość, praworządność, dobro i uczciwość wobec innego człowieka.

Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24