18.06.2018 12:50 4 Natalia

Popularna droga do Władysławowa zamknięta dla kierowców

Źródło: TTM

Od 14 czerwca zamknięto odcinek drogi prowadzący z Mieroszyna i Strzelna do Władysławowa. Był to skrót, z którego korzystało wielu mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Obecnie przejazd toruje szlaban i oznaczenie "Droga prywatna". Właściciel tłumaczy taki krok dbałością o bezpieczeństwo kierowców. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie nic się nie zmieni.

Z odcinka drogi korzystało wielu zmotoryzowanych. Stanowi on potencjalne ułatwienie w poruszaniu się pomiędzy Mieroszynem i Strzelnem a Władysławowem. Zamknięcie skrótu sprawia, że kierowcy muszą korzystać z ulicy Puckiej, a tym samym – nadrabiają koło 10 kilometrów.

Ta droga jest gospodarczo strategiczna dla mieszkańców Mieroszyna i Strzelna, szczególnie dla rolników i lokalnych przedsiębiorców. Odciąża główną drogę Łebcz–Władysławowo, jest to duży skrót i oszczędność na paliwie. To bardzo potrzebny odcinek drogi – podkreśla Józef Białk, sołtys Strzelna.

Za zamknięcie skrótu odpowiada Ekowik – Międzygminne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, odcinek drogi jest bowiem jego własnością. Władze przedsiębiorstwa tłumaczą, że zmykając drogę, kierowali się względami bezpieczeństwa.

Źródło: TTM Źródło: TTM Źródło: TTM Źródło: TTM Źródło: TTM

Jest to droga prowadząca do naszych obiektów, jakimi są ujęcia wody zaopatrujące gminę Władysławowo i Jastarnia. Kierowcy oczywiście z niej korzystali, natomiast pewnie w wyniku wzmożonego ruchu, wskutek blokady drogi na Łebcz w związku z pracami remontowymi, nastąpiła bardzo istotna dewastacja tego odcinka. Poluzowanie się i poprzemieszczanie płyt drogowych skutkowało tym, że droga stała się realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzi, a także oczywiście utraty mienia – mówi Rafał Nowicki, prezes zarządu Ekowik.

Przedsiębiorstwo jest odpowiedzialne za stan nawierzchni, skąd też interwencja i decyzja o zamknięciu drogi. Na ten moment zarząd nie udziela odpowiedzi na pytanie o ewentualnym ponownym jej otwarciu dla ruchu publicznego.

Musimy oszacować straty, zobaczyć, jakie nakłady finansowe trzeba ponieść na modernizację tej drogi. Jakie będą tego wyniki? Nie chcę teraz rokować, czy będzie ona udostępniona, czy nie, bo ta decyzja będzie podjęta na późniejszym etapie – podsumowuje Rafał Nowicki.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24