10.10.2010 13:06 0

Gryf Orlex Wejherowo wygrał z Błękitnymi Stargard Szczeciński 1:0. Bramka Politowskiego w 94 minucie meczu!

fot. gryfwejherowo.com

Gryf Orlex Wejherowo przy gorącym dopingu kibiców, który zachęcał wejherowskich piłkarzy, aby walczyli do ostatnich sekund sobotniego pojedynku 10. kolejki III ligi Bałtyckiej pokonali Błękitnych Stargard Szczeciński 1:0 strzelając bramkę w 94 minucie spotkania. Zwycięskiego gola trafił obrońca Paweł Politowski po dośrodkowaniu Łukasza Kłosa.

Przed spotkaniem Gryfa z Błękitnymi goście znajdowali się wysoko, bo na piątej pozycji w tabeli z dorobkiem 17 punktów, natomiast gryfici z 13 punktami plasowali się na ósmym miejscu. Już przed zawodami wiadomo było, że to spotkanie przyniesie wielu wrażeń kibicom obu zespołów i zawodnicy nie zawiedli oczekiwań swoich sympatyków. Już w 13 minucie bliski zdobycia bramki był powracający do zespołu Gryfa po kontuzji napastnik Łukasz Król. Na jedenastym metrze strzałem z woleja próbował ulokować piłkę w siatce, jednak piłka po jego strzale poleciała nad poprzeczką. W 36 minucie aż dwa strzały z jednej ofensywnej akcji oddali zawodnicy Błękitnych, jednakże w tych sytuacjach lepszy okazał się golkiper Gryfa – Maciej Szlaga broniąc oba uderzenia. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Druga część tej sobotniej potyczki była o wiele ciekawsza niż pierwsze 45 minut. Zawodnicy obu drużyn stwarzali więcej podbramkowych sytuacji, których nikt nie potrafił wykorzystać. Gdy wszyscy byli pewni, że to spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem nadeszła 94 minuta. Piłkę w środku pola przyjął Łukasz Kłos i na pełnej szybkości biegł w okolice pola karnego. – Byłem faulowany już na połowie, jednak pomyślałem, że o wiele korzystniej będzie, jak dam się sfaulować przed bądź w polu karnym, więc pobiegłem dalej i tak też się stało, pomocnik, który próbował odebrać mi piłkę zdecydował mnie przewrócić tuż przed linią pola karnego – powiedział po meczu Łukasz Kłos, lewonożny pomocnik żółto – czarnych. Sam pokrzywdzony w tym starciu dośrodkował z rzutu wolnego piłkę w pole karne, tam znanym w piłkarskim sloganie szczupakiem Paweł Politowski wbił piłkę do siatki bramki tym samym dając Gryfowi powody do świętowania kolejnych zdobytych trzech punktów.

Gryf Orlex Wejherowo:

M. Szlaga – P. Kostuch, P. Sobczyński, P. Politowski, M. Jaroszyński, J. Felisiak (Ł. Kozłowski 46’), M. Szymański, Ł. Kłos, Ł. Basiński (S. Ilanz 62’), Ł Krzemiński (K. Wicki 76’), Ł Król (A. Wolszlegier 62’)


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24