Wiadomości

Lokalny podróżnik samotnie wyrusza w góry Mackenzie

2017-07-13 15:31 Redakcja
Lokalny podróżnik samotnie wyrusza w góry Mackenzie
mat. prasowe

Mieszkający w gminie Kosakowo podróżnik Marcin Gienieczko wyrusza na kolejną wyprawę. Tym razem ambasador sportowy tamtejszego samorządu postanawia dokonać podwójnego trawersu gór Mackenzie na dystansie ponad 1000 kilometrów w ciągu 45 dni.

Gienieczko chce dokonać podwójnego trawersu gór Mackenzie na dystansie 1026 kilometrów w ciągu 45 dni. Będzie to pierwsze przedsięwzięcie związane z przejściem gór Mackenzie w obie strony.

  • Ruszam, żeby zmierzyć się z największym sportowym wyzwaniem mojego życia. Jestem uzależniony od eksploracji, dlatego na przekór losowi ruszam, by przejść w stylu sportowym najdziksze miejsce w północnej Kanadzie, czyli góry Mackenzie – wyjaśnia Marcin Gienieczko. - Pytacie, jaki jest koszt takiego przedsięwzięcia? 25 tysięcy złotych. Dostałem wypłatę ze statku, więc można jechać – dodaje.

Na dystansie 390 kilometrów podróżnik będzie ciągnął specjalnie skonstruowany wózek, natomiast od rzeki Twitya przez 230 kilometrów będzie szedł z 30-kilogramowym plecakiem oraz niewielkim pontonem. Założeniem projektu jest samotne przejście tej trasy przez 25 dni.

Następnie, po kilku dniach odpoczynku, podróżnik ponownie przejdzie kanadyjskie góry. Tym razem będzie to 395-kilometrowy odcinek do granicy z Jukonem. Tę trasę zamierza pokonać w towarzystwie podróżnika Ruperta Dook'a.

Kanadyjska wyprawa to nie tylko test kondycyjny, ale i psychiczny. Zmagania stanowią również przygotowanie mentalne do dalszego projektu - „Droga na Biegun Południowy” - który podróżnik chce zdobyć w 2019 roku.

Przedsięwzięcie można śledzić na stronie wyprawy oraz bezpośrednio na mapie, dzięki nadajnikom satelitarnym GPS.

Marcin Gienieczko ma na swoim koncie wiele ekstremalnych dokonań, między innymi przeszedł 600 kilometrów po zamarzniętej rzece Kołymie, pokonał pieszo i na wielbłądach Saharę Zachodnią, przejechał Australię rowerem oraz przepłynął pontonem rzekę Jukon.

Podróżnik z gminy Kosakowo jest także wolontariuszem fundacji Pomorskie Hospicjum dla Dzieci oraz autorem książek pt. "Pokonać siebie" oraz "Kierunek Północ". Chce zrealizować swoje największe marzenie - dokonać wielkiego trawersu Antarktydy w przypadające w 2019 roku obchody 100-lecia Polskiego Komitetu Olimpijskiego.


Na prośbę podróżnika publikujemy oświadczenie z 13 stycznia 2017 roku stanowiące odpowiedź na artykuł wydany przez Gazetę Wyborczą.

W artykule autorstwa Dominika Szczepańskiego opublikowanym w dniu 02 grudnia 2016 roku na portalu wyborcza.pl, podano Czytelnikom nieprawdziwe informacje wymagające sprostowania.

Nieprawdą jest sugerowanie w opisywanym artykule jakoby odebrano mi przyznany rekord. Żadnej oficjalnej ani nie oficjalnej informacji z Londynu na ten temat nie otrzymałem. Natomiast prawdą jest, że posiadam certyfikat potwierdzający oficjalnie przyznany rekord Guinnesa i nikt mnie nie prosił o odesłanie czy też na niego się nie powoływanie.

Nieprawdą jest sugerowanie w opisywanym artykule jakobym umyślnie ominął najtrudniejszy odcinek rzeki górskiej ułatwiając sobie zrealizowanie projektu. Przygotowując się do realizacji projektu nigdy nie brałem pod uwagę, że przepłynę górski odcinek rzeki w otwartym canoe, które z przyczyn technicznych i konstrukcyjnych po prostu się do tego nie nadaje. Pragnę podkreślić, ze od samego początku celem mojego projektu nie było przepłynięcie Amazonki, ale TRIATHLON przez Amerykę Południową : pokonanie rowerem 690 km od miejsca plaży Leon Dormido(Pacyfik) do miejscowości San Francisco, spłynięcie w canoe od miejscowości San Francisco do Belem 5978 km, bieg 80 km jednego dnia do zatoki Oceanu Atlantyckiego. Nie interesowało mnie przepłyniecie Amazonki lecz wielo wysiłkowy projekt i bardziej wszechstronny

Nieprawda jest ze Amazonkę przepłynął w całości 11 osób. Tutaj pokazuje  autor artykułu jak nie dokładnie sprawdza wiadomości. Amazonkę w całości przepłynęło 12 osób. Autor pominął legendę eksploracji Mika Horna. Piotr Chmielinski kajakarz z USA również twierdzi( może nie znosi wyższych notowań od siebie) ,że jego podwożono. Horn to zdobywca Bieguna Północnego nocą z Borge Ouslandem obie postacie znana i szanowane. Film o przepłynięciu Amazonki przez mika Horna emitowały stacje we Francji, Kanadzie, Niemczech i National Geographic film tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=izjkiCVqFo8

https://en.wikipedia.org/wiki/Mike_Horn

Kolejnym nierzetelnym zapisem w artykule jest zdanie, ze „Im bliżej było początku wyprawy, tym więcej zmieniało się w jej założeniach”. Mowa o współpracy z przewodnikiem Gadielem Sanchez Riverą. Autor artykułu insynuuje jakobym miał zataić fakt jego istnienia, a w rzeczywistości decyzję o zatrudnieniu Gadiela podjąłem dokładnie rok wcześniej, kiedy przepłynąłem rzeką Rio Napo z Łukaszem Czeszumskim, będącą przygotowaniem do wyprawy amazońskiej. Po przyjeździe do Limy dzięki zaangażowaniu Mirosława Rajtera – głównego logistyka ekspedycji spotkaliśmy się z Gadielem Sanchez Riverą w jego mieszkaniu w Limie w lipcu 2014 roku. Zobowiązał się wziąć udział w wyprawie przepłynięcia czerwonej strefy. Założenie, że będę miał przewodnika na tym etapie ekspedycji przez strefę handlu kokainą było od samego początku. Wie o tym doskonale Piotr Chmieliński, z którym konsultowałem się podczas organizacji tej ekspedycji, a który sam zachęcał do wzięcia przewodnika nie do Atalay, ale do samej Pucallpy. Ponadto Piotr Chmieliński był podłączony pod mój nadajnik pozycjonowania wyprawy aby śledzić przebieg projektu. Widział nie miał zastrzeżeń.

Kolejny nieprawdziwy zarzut to, że zataiłem wspólne płyniecie z Gadielem Sanchez Riverą na odcinku Pebas Tabatinga, w rzeczywistości bowiem tę wiadomość opublikowałem niezwłocznie na swoim facebooku, mam to zarejestrowane na filmie na kanale Youtube oraz był ten fakt przedstawiany na festiwalu Kolosy oraz na festiwalu podróżniczym w Pszczynie w roku 2016. Żeby było ciekawiej prezentacja i projekt na festiwalu Kolosy został wyróżniony w kategorii Wyczyn Roku gdzie w Jury był Piotr Chmielinski , który później za sprawa odkrycia nie prawidłowości tego festiwalu przez moja osobę postanowił zmienić zeznania w stosunku do mojej ekspedycji.

Poniżej film:

https://www.youtube.com/watch?v=OGiM3PRuziE

Następna wprowadzająca czytelnika w błąd informacja dotyczy pomocy z zewnątrz. Prawdziwa informacja dotyczy przebytych 30 km z pomocą(dystans 20 km – wyciągnięcie z wirów z pomocą innej łodzi , a później 10 km na łodzi motorowej). Zgodnie z tym, co napisałem do Piotra Chmielińskiego z Pucallpy oraz z tym, o czym informowałem na bieżąco.

Kolejna krzywdząca informacja i wprowadzająca czytelnika w błąd to ta, dotycząca samego rekordu Guinessa. Pragnę dobitnie podkreślić, że do uzyskania certyfikatu komisja zaliczyła pokonaną trasę od Atalaya, miejsca powyżej którego zakończyłem płynięcie z Gadielem Sanchez Riverą. Jest to kluczowe, ponieważ to od tego miejsca płynąłem sam. Uzyskanie rekordu nie dotyczyło pokonania całej Amazonki. W uzasadnieniu rekordu Guinnesa jest napisane wyraźnie: „Najdłuższa podróż solo canoe rzeką Amazonką na dystansie 5573 km –osiągnięcie Marcina Gienieczko, który płynął od Atalaya region Ucayali Peru do Belem stanu Para w Brazylii. Dystans pokonany 5573km”. Najpierw niech sprawdza owi podróżnicy którzy uważają siebie za profesjonalistów gdzie leży miasteczko Atalaya.

Ta teza z manipulowana i zmyślona przez Dominika Szczepańskiego

Z tym wiąże się kolejna kontrowersja dotycząca wspólnie pokonanych kilometrów z przewodnikiem Gadielem Riverą. On sam na swojej stronie w Wikipedii nazywa wyprawę (skan na stronie), w której uczestniczył jako ,,Solo Amazon”, a realizowana wspólnie tylko przez strefę handlu kokainą, czyli odcinek 405 km. Oryginalny zapis istniejący do dnia dzisiejszego brzmi: 2015 – Solo Amazon. Gadiel is hired as consultant and guide by Polish adventurer Marcin Gienieczko to traverse the dangerous jungle areas controlled by the drug lords.[8]. Podkreśla, ze był przewodnikiem Marcina podczas wyprawy. Jednak długo po zakończeniu wyprawy okazuje się, że zmienia zdanie i zamiast kilkuset kilometrów przebytych wspólnie przypomina sobie o kolejnych 2.000!

Propagandowy styl artykułu widoczny jest w sugestii, że „zależy (mi) tylko na znalezieniu się w „Księdze rekordów Guinnessa”. Otóż jest sprawą oczywistą, że jeśli chcę osiągnąć cel, muszę się wcześniej zgłosić, poznać zasady, aby móc je później spełnić przedstawiając stosowną dokumentację. Nie ma w tym nic niestosownego i sugerowanie jakiś nieprawidłowości i niewłaściwych pobudek budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Jeżeli chcę otrzymać prawo jazdy to tez musze najpierw się zapisać i zgłosić. Takie panują we współczesnym świecie procedury.

Nieprawdziwą jest również informacja, że dziennikarz Gazety Wyborczej Dominik Szczepański prosił mnie o autoryzacje tego artykułu z dnia 2 grudnia 2016 r. Natomiast prawdą jest, ze wcześniej osobiście zasugerowałem rozmowę z  Dominikiem Szczepańskim i przyjazd do Warszawy na który się nie zgodził. Napisany tekst z 2 grudnia został opublikowany bez autoryzacji i jakiejkolwiek mojej wypowiedzi w sprawie rekordu Guinnesa.

Nieprawdziwe stwierdzenia, jak i pominięcie przedstawionych wyżej informacji w artykule, świadczy o jego nierzetelności i jednostronnym charakterze.

Z Gadelem Sanchez Rivera przepłynąłem dystans 405 km, później około 15 km( przedstawiłem to w pierwszej korespondencji wysłanej do Dominika Szczepańskiego przed wydaniem I artykułu szkalującego w Gazecie Wyborczej i  z miejscowości Pebas –Tabatinga: pokazany film z tą informacja w komis World Rekord Guinnes, festiwal Kolosy gdzie byli obecni aktualnie moi oponenci i  nie widzieli problemu.

Poniżej dokumentacja:

http://biurorekordow.pl/najdluzsza-podroz-canoe-rekord-guinnessa/

Opis relacje za pomocą I nadajnika który dwa razy dziennie przedstawiał moje płyniecie-pozycjonowanie

https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=zehJnKdPpP7g.k5tzhUG0k2tQ

Drugi nadajnik który co 10 minut przedstawiał moje płyniecie

http://www.soloamazon.info/tracking/

Zapis dokładny GPS oraz dzień po dniu opis każdego dnia wyprawy

http://www.gienieczko.pl/pdf/triatlon.xls.pdf

Relacja z wyprawy

http://www.gienieczko.pl/pdf/zatanczyczamazonkaorginal.pdf

Wszystkie relacje z wyprawy na które dziennikarz powołuje się ze cos zatajałem. Co jest nie prawdą.

https://drive.google.com/drive/folders/0B9jYLnqSHlsJMVZVekpsV2htc1U

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1ZUopwAuVfz8GNwXNJXGHgferfcCngbiW-WsDnVULA8E/edit#gid=1857292492

Komunikat Ambasady Polski w Brazylii w sprawie przepłynięcia Amazonki w canoe przez Marcina Gienieczko:

https://www.msz.gov.pl/pl/p/brasilia_br_a_pl/aktualnosci/rekord_guinnessa_dla_marcina_gienieczko

Film z wyprawy emitowany na festiwalu Kolosy https://www.youtube.com/watch?v=OGiM3PRuziE

-Ponad 30 godzin filmu zostało wysłane do Komisji World Rekord Guinnes gdzie miedzy innymi Gadiel Sanchez Rivera opowiada o wyprawie i że realizuje projekt SOLO. Być może później został sam przewodnik zmanipulowały a nawet przekupiony tego nie wiemy. Nie jest to rzadka sprawa w biednym kraju Ameryki Południowej. Jego oficjalny komunikat na stronie wikipedii zaprzecza jego słowom przedstawionym dla innych. Być może oponenci się nie zorientowali ,że ten wpis oficjalny też trzeba zmanipulować.

Bardzo bym chciał ażeby każdy miał tak udokumentowany projekt. Żadna z wcześniejszej ekspedycji nie posiada zapisów Live dwóch nadajników(niech mi ekspert wskaże chociaż jedna która ma dwa nadajniki pozycjonowania na pokładzie łódki) –które pokazywały co 10 minut moje płyniecie w Internecie oraz był zapis GPS. Jak to wygląda? Tak:

Najlepiej ażby pokazał taką dokumentacje Piotr Chmieliński. Całym założeniem tych spekulacji było ,że zbojkotowałem festiwal Kolosy i Piotr Chmieliński wraz z paroma innymi osobami zaczął podważać mój sukces. Pytanie jeżeli tak by było dlaczego jury Kolosy mi dało wyróżnienie? Jeżeli tak podważają komisje Guinnesa to jaka jest Komisja festiwalu Kolosy w Gdyni?

Jeżeli ja mam być honorowy i oddać certyfikat Guinnesa do Londynu tak samo kapituła festiwalu Kolosy powinna być honorowa i podać się do dymisji mając na uwadze swoje uchybienia i nierzetelną ocenę a przede wszystkim widzów i  głównego sponsora czyli URZĄD MIASTA GDYNI. Tyle, że nikt nie odebrał mi rekordu a w Kapitule Kolosy są nieprawidłowości .

Z wyrazami ubolewania,

Marcin Gienieczko.


Prezes PKOL Andrzej Krasicki przedstawia sprawę Marcina Gienieczko.




Redakcja

skomentuj

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

komentarze (21)

Drelichowski Andrzej 2017.07.23 10:58
Oceń:

Zasrani hejterzy. Niedopieszczone dupki. Marcin jest i będzie bohaterem nawet gdyby dokonał swoich wypraw z kawalkadą wielbłądów, a Wy Durnie co zdobyliście Kasprowy Wierch swoimi hejtami przysparzacie Mu sławy, Cieniasy. Zamknijcie swoje zdradzieckie mordy- hejt Prezesa, hejtem Wszystkich Polaków.

Drelichowski Andrzej 2017.07.23 10:41
Oceń:

Wysadzić ich wszystkich w górach Mckenzie na tydzień.

D. 2017.07.25 20:38
Oceń:

Hmmm.... Parę tygodni temu jeździłam po górach Mckenzie rowerem i oprócz spalonej od słońca twarzy, pięknej pogody, kąpielach w rzekach, spania pod namiotem w buszu nie czułam przez ten czas żadnego EXTREAM. Ale jeśli dla Gienieczki wypad pod namiot w góry to takie przeżycie to ok, niech się cieszy chłopak :-)

Waldemar Furmanka hejter roku 2017.07.21 17:24
Oceń:

Uwaga hejter roku Waldemar Furmaniak sie nakreca.To zlodziej i oszust z Irlandi.Bedzie pisal teraz no stop.Zona go rzucila dzieci go opuscily i jest jeszcze pije .No i co w zwiazku z tym.Hejter roku zostal w 2013.Czy trzeba go brac na powaznie?Jak postpic z Hejterami?
a co z Hejterami robi Jaroslaw Kuzniar....
- Czasem słyszałem nawet od przyjaciół: - Po co ich dotykasz? Właśnie dlatego, żeby pokazać, że to tak śmierdzi. Wydaje mi się, że im więcej ludzi będzie widziało skalę zjawiska, tym większe szanse, że będziemy ścigać hejterów jak policjanci pijanych kierowców. I pokazywać w sieci. To może zadziałać, ale musi być na to społeczna zgoda.

Ostatnio pewien doktor, który w latach 80. wyemigrował z Polski do Szwecji, zwyzywał mnie na Facebooku w dziwny sposób. Zanim zablokuję, zawsze socjologicznie patrzę na taki profil. Odpisałem mu: Też miewam złe dni, ale wtedy staram się unikać pisania. On wrócił po paru godzinach, przepraszając, że miał zły dzień, pacjenci byli trudni, dlatego tak zareagował. Wylał swoją frustrację. To bywają chwilowe słabości.

Często blokujesz takich ludzi?

- Bardzo często. Trzeba wejść w profil takiej osoby, żeby kliknąć „zablokuj”, więc na każdą taką osobę z 10 sekund życia tracę. Kiedyś napisał do mnie mój profesor z Wrocławia: „Słuchaj, bardzo cię lubię i chciałbym wiedzieć, co u ciebie się dzieje, ale to, co czytam jest tak straszne i brudne, że nie będę”. To jest dla mnie argument, że trzeba sprzątać swój profil niczym swój pisuar.

Pilnuję swojego zdania, wyrażam je, próbuję wchodzić w dialog z ludźmi, którzy nie zawsze są mi przychylni, albo nie zawsze się ze mną zgadzają. Siłą rzeczy gram na wysokich obrotach, upadek boli wtedy po wielokroć bardziej. Muszę być czujniejszy, to wymaga jeszcze większej koncentracji, jest jeszcze bardziej męczące.

GieniaToSciema 2017.07.21 08:42
Oceń:

Gienieczko to oszust poniewaz-
1.nigdy nie przepłynął solo i własnych siłach Mckenzie
2.nigdy nie przepłynął solo i własnych siłach solo Leny
3.nigdy nie przejechał na rowerze 4600km w Australii ani w 46 dni ani w 100 ani w 1000

GieniaToSciema 2017.07.21 08:56
Oceń:

Gienieczko to oszust poniewaz-
1.nigdy nie przepłynął solo i własnych siłach Mckenzie
2.nigdy nie przepłynął solo i własnych siłach solo Leny
3.nigdy nie przejechał na rowerze 4600km w Australii ani w 46 dni ani w 100 ani w 1000

Gienietosciema 2017.07.21 08:40
Oceń:

Olek Doba o Gieni : Jest mi bardzo przykro, że nasz rodak w sposób tak bezczelny zszargał dobre imię polskich podróżników. Marcinie, apeluję do Ciebie przerwij te próby obrony swojego stanowiska. Pokaż, że potrafisz mężnie znieść takie potężne ciosy na jakie sam się wystawiłeś. Nie można budować sukcesu na kłamstwie i oszukiwaniu ludzi. Wycofaj wszelkie zgłoszenia do rekordów, które nimi nie są! Nie rób krzywdy sobie, rodzinie, Polsce. Twoje brnięcie dalej w te paskudne kłamstwa nic dobrego nie przyniosą.

Giniatosciema 2017.07.21 08:34
Oceń:

Marcin Gienieczko to jeden z najbardziej wzorcowych antyprzykładów w naszym polskim podróżniczym środowisku. Jego doniesienia i relacje z podróży wzbudzają spore wątpliwości. Nawet, kiedy został złapany „za rękę” na swoim kłamstwie dotyczącym ostatniego przepłynięcia Amazonki, nie przyznawał sie do winy i unikał konfrontacji.
Zachowanie Marcina jest tym bardziej bulwersujące, że oczernia osoby, które udowodniły mu oszustwa i w żywe oczy w dalszym ciągu okłamuje swoich słuchaczy na prelekcjach.
Krzysztof Starnawski
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1284861561608133&set=a.147498732011094.32570.100002529051665&type=3&theater

Polak bez zawisci 2017.07.17 21:27
Oceń:

Witam Pani Dario
widocznie ma Pan Marcin ku temu powody. Jezeli Pani go obraza trudno byłoby żeby mlaskala , mowil zdzownimy się. Nie wszyscy to potrafią. Ponadto jaki Fan na wstępie obraza i punktuje .Majac jasny zarys i zamiar. Troche samooceny na SWOJE JA,-,,PANI FANKO”.Ponadto jezeli komus ktos nie pasuje to po prostu go nie zaprasza i nie wpuszcza do swojego domu i tyle .FB daje mozliwosc na szczęście - blokowania-czyli nie wpuszczania. Proste. Wystarczy ze Pani za kotara wylewa swoje zawiści…np. tutaj. Milego dnia

Gieniato sciema 2017.07.21 08:35
Oceń:

Marcin Gienieczko to jeden z najbardziej wzorcowych antyprzykładów w naszym polskim podróżniczym środowisku. Jego doniesienia i relacje z podróży wzbudzają spore wątpliwości. Nawet, kiedy został złapany „za rękę” na swoim kłamstwie dotyczącym ostatniego przepłynięcia Amazonki, nie przyznawał sie do winy i unikał konfrontacji.
Zachowanie Marcina jest tym bardziej bulwersujące, że oczernia osoby, które udowodniły mu oszustwa i w żywe oczy w dalszym ciągu okłamuje swoich słuchaczy na prelekcjach.
Krzysztof Starnawski

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1284861561608133&set=a.147498732011094.32570.100002529051665&type=3&theater

D. 2017.07.18 01:31
Oceń:

Nazywanie osoby chamskiej i zarozumialej (jaką jest bez wątpienia Gienieczko) ,,bucem" nie jest obrazą, tylko synonimem owych słów- odsyłam do słownika j.polskiego. Widzę, że jest Pan nie w temacie i nie śledzi działań Gienieczki, a w szczególności jego niskiego poziomu, który reprezentuje w stosunku do swoich ,,fanów" ... w razie czego służę dowodami :-)

Moch Aneta 2017.07.17 18:45
Oceń:

Ok..ale dlaczego owy Pan G. zachowuje się w tak prymitywny sposób w stosunku do ludzi? Lubiłam go, jego podroze, jego wyczyny. Niestey jego stosunek do fanów jest na poziomie zerowym, kobiety traktuje w chamski sposób, odrzuca od siebie ludzi... trudno się dziwić, że poziom hejtu i nienawiści w jego kierunku jest tak ogromny!!!

Mariusz Cholewski 2017.07.17 11:48
Oceń:

Znam Marcina ;) żeby nie było że za nickiem się ukrywam ;)
Każdy sportowiec ma dotacje, pensje, nagrody za wyniki ! Sportowiec podróżnik zmagający się sam ze swoimi słabościami musi robić szum wokół swoich wypraw bo inaczej nie będzie sponsorów i następnych wypraw. Są sportowcy jak Sonik którzy są na tyle zamożni że sami się finansują. Marcin nie jest biznesmenem który jest znudzony życiem i szuka adrenaliny i nowych stymulatorow ;) Wyzwania sportowe to jego powietrze a to "wielkie halo" i szum medialny pozwalają mu znaleźć sponsorów którzy wesprą jego przedsięwzięcia.
Normalny sportowiec od komitetu olimpijskiego dostaje bilet na olimpiadę i wsparcie finansowe w trakcie przygotowań .
Marcinowi pomagają sponsorzy biznesowi a biznes rządzi się innymi prawami !

Polak bez zawisci 2017.07.15 02:51
Oceń:

Pani Dario to po co robicie Halo z wyprawy gdzie ludzie jezdza do pracy rowerem ,Po c o Panstwu sponsorzy Daria Grzyb.? Czyli trzeba zapytać się wszystkie firmy ktore was wpierają oki. No problem warto zadac to pytanie po co. Po co Pan obraza ludzi, Hejt wroci do Pani….
Po co się przedstawiacie tutaj i obrazacie i wyzwacie od buców….
http://namiotnaszdom.com/wspieraja-nas-2/ czyli ci ktrzy pisza tak ,, Sam Gienieczko jak i jego pseudo ,,wyprawy,, są poprostu żałosne. Można mieć pasje, podrozowac, spełniać się,,,ale po co robić wokół tego takie halo nie robiąc przecież nic nadzywczjnego?! Dla mnie to buc z przerośnietym EGO” jakie to zalosne…tu się pokazuje Polactwo i zawisc.Pisze Pani żeby nie robic wielkiego Halo a sama Pani to robi….zalosna Pani jest

D. 2017.07.17 18:40
Oceń:

Pisząc, że jest to ,,buc z przerośnietym EGO" mam swoje powody, wystarczy spojrzeć w jaki sposób PAN G. odnosi się w stosunku do swoich ,,fanow" (wcześniej również do mnie) . Oprocz tego każda wypowiedź zaczynajaca delikatna dyskusje na profilu FB jest automatycznie kasowana przez PANA G., a użytkownik blokowany. Tak nie zachowuje tylko człowiek, który ma COŚ na sumieniu... 
Panie ,,Polak bez zawiści" styl ( bełkot ) wypowiedzi od razu zdradza, kto czai się po drugiej stronie :-) :-) :-) :-) tych ,,zdolności" nie da się ukryć :-)

ja 2017.07.14 10:17
Oceń:

Fajnie że sobie popodróżuje za swoje, ale nie ma co z tego robić wydarzenia. Redakcjo nie wspomnieliście (chyba z przyzwoitości) o kontrowersjach na temat tego pana - samotną wyprawę po Amazonce odbywał z peruwiańczykiem który mu pomagał, zamiast samotnego wiosłowania był tandem a momentami również holowanie przez inną łódź. Nie mam problemu z tym żeby tym razem też mu ten wózek ktoś ciągnął, tylko niech później nie kłamie że robił to sam.

D. 2017.07.17 18:39
Oceń:

Pisząc, że jest to ,,buc z przerośnietym EGO" mam swoje powody, wystarczy spojrzeć w jaki sposób PAN G. odnosi się w stosunku do swoich ,,fanow" (wcześniej również do mnie) . Oprocz tego każda wypowiedź zaczynajaca delikatna dyskusje na profilu FB jest automatycznie kasowana przez PANA G., a użytkownik blokowany. Tak nie zachowuje tylko człowiek, który ma COŚ na sumieniu...
Panie ,,Polak bez zawiści" styl ( bełkot ) wypowiedzi od razu zdradza, kto czai się po drugiej stronie :-) :-) :-) :-) tych ,,zdolności" nie da się ukryć :-)

Daria 2017.07.14 08:16
Oceń:

Sam Gienieczko jak i jego pseudo ,,wyprawy,, są poprostu żałosne. Można mieć pasje, podrozowac, spełniać się,,,ale po co robić wokół tego takie halo nie robiąc przecież nic nadzywczjnego?! Dla mnie to buc z przerośnietym EGO!

Opty 2017.07.14 10:16
Oceń:

Po co tyle jadu ? Można czytać lub nie. Nic złego sie nie stanie jeśli dowiedzą się o tym inni .

ja 2017.07.14 10:24
Oceń:

Masz rację, ale jak już pisać to całą prawdę, a nie wybrane kawałki.

Piotrek 2017.07.15 02:55
Oceń:

a tutaj sie zgadzam wraz z Pania trzeba podac wszystko cytat z portalu podrozniczego:
Może Pan to zamiescic w artykule a nawet prosze.



Od kiedy zbojktowalem festiwal Kolosy za to ze sa ludzie tam lobbowani to powstala nagonka.W dniu 13 marca nagrde Gminy a w tym zcasie mój kolega powiedział ze odbieram walsnie ta nagrne w Gminie i nie mogę Być i dal do zrozumienia jury.Tym bardziej ze napisalme list do Prezydenta Gdyni o tych matactwach w jury…i poszła później nagonka



Piotr Chmieliński, który w latach 80 tych przepłynął Amazonkę w zespole i z lekarzem w kajaku - podważa moje osiągnięcie; podaje i informuje na Facebooku o widzianych z jego strony nieprawidłowościach. Warto dodać, że wcześniej był podłączony pod mój satelitarny nadajnik, który pozycjonował przedsięwzięcie i po zakończeniu ekspedycji zastrzeżeń żadnych nie miał. Sam chciał napisać rekomendacje do Guinnnesa i na festiwal Kolosy. Niestety zaraz po zakończeniu festiwalu podróżniczego Kolosy- zmienił zdanie. Podkreślam-co jest głównym powodem?





Mój osobisty bunt przeciwko nieprawidłowości na festiwalu turystycznym Kolosy w 2016 r (lobbowanie uczestników), na którym nie odebrałem wyróżnienia właśnie za przepłyniecie Amazonki w canoe. Nagrodę miałem odebrać z rąk Krzysztofa Starnawskiego na scenie: Film jasno to przedstawia







https://www.youtube.com/watch?v=jVqACeyTGj0

Komentarze publikowane na portalu Nadmorski24.pl są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Program Telewizyjny
opublikuj swój tekst!

Lubisz pisać i masz coś ciekawego do powiedzenia?
W Portalu nadmorski24 możesz opublikować własny artykuł.

napisz do nas

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z "Polityką Prywatności". Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies zmieniając ustawienia w Twojej przeglądarce. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. [x] AKCEPTUJ