31.07.2018 09:40 0 mike/UM Rumia

Filmowe szlagiery zwieńczyły „Lipiec w Rumi”

Fot. TTM/UM Rumia

Koncertem Polskiej Orkiestry Muzyki Filmowej zakończono „Lipiec w Rumi” – imprezę miejską, na której nie zabrakło doznań artystycznych, ale również sportowych czy kulinarnych. Wykonania filmowych szlagierów oczarowały publiczność, stanowiąc udane zwieńczenie tegorocznej edycji rumskiego lipca.

Sobotni (28 lipca) koncert na stadionie rumskiego MOSiR-u był prezentacją popularnych standardów, znanych na całym świecie, z klasycznym wykonaniem przez Polską Orkiestrę Muzyki Filmowej pod batutą Przemysława Pasternaka. Około tysięczna publiczność mogła przenieść się do świata muzyki i filmu za sprawą utworów nawiązujących do takich filmów, jak „Król Lew”, „Gwiezdne Wojny” czy „Park Jurajski”.

Publika, która wybrała się na to wydarzenie, mogła też świetnie się bawić za sprawą lubianych hitów, jak „Simply the best”, „Let's get loud” czy rodzimego „Prawy do lewego”. Nie zabrakło wspólnego śpiewu i tańca, a przede wszystkim – rozrywki na dobrym poziomie.

Tym wydarzeniem chcieliśmy trafić do szerokiego grona odbiorców i chyba się to udało. Przyszło sporo osób, w różnym przedziale wiekowym, a przepiękna muzyka spowodowała, że wszyscy bili brawa i świetnie się bawili – podsumowuje Ariel Sinicki, przewodniczący rady miejskiej, który również uczestniczył w koncercie. – Można było usłyszeć wiele wyjątkowych przebojów, ale moim zdaniem to muzyka znana z filmu „Gladiator” najbardziej wbijała w fotel. Kto nie był, niech żałuje – dodaje.

Największym wyróżnieniem dla artystów było oczywiście entuzjastyczne przyjęcie przez publiczność. Otrzymali oni jednak również podziękowania i kwiaty od Jolanty Król, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rumi.

Przypomnijmy – tegoroczna odsłona „Lipca w Rumi” wystartowała w pierwszą lipcową niedzielę koncertem Ewy Farnej i formacji Pectus. Z kolei w sobotę (7 lipca) mieszkańcy miasta mogli wspólnie trenować z Ewą Chodakowską. W duchu sportu upłynął również piątek (13 lipca), gdy do Rumi przyjechał Marcin Gortat. Kolejny weekend lipcowego świętowania był gratką dla fanów dobrego smaku, przy okazji zlotu food trucków.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...