05.07.2018 09:45 4 Natalia/SM Wejherowo

Zamknął psa w rozgrzanym samochodzie – tłumaczył, że odwiedzał go co kilka godzin

Źródło: SM Wejherowo

W środę (4 lipca) dyżurny Straży Miejskiej w Wejherowie otrzymał zgłoszenie o psie pozostawionym w zamkniętym samochodzie. Właściciel tłumaczył, że co kilka godzin sprawdzał, czy zamknięty pupil czuje się dobrze.

Kampania społeczna o niepozostawianiu dzieci i zwierząt w zamkniętych pojazdach prowadzona jest co roku. Mimo to pojawiają się przypadki ludzkiej bezmyślności, czego przykładem jest zdarzenie z 4 lipca.

Około godziny 10:40 dyżurny straży miejskiej otrzymał zgłoszenie, że w zaparkowanym na parkingu przy ulicy Reformatów pojeździe marki Audi zamknięty jest pies rasy grzywacz chiński.

Szyby w pojeździe były szczelnie zamknięte. Strażnicy przystąpili do ustalenia i odnalezienia właściciela pojazdu. W akcję zaangażowano również policjantów z Komisariatu Policji w Szemudzie, którzy dotarli do miejsca zamieszkania właściciela auta. Na szczęście, rodzina skontaktowała się z kierowcą i ten pojawił się przy pojeździe.

Gdyby się nie znalazł, zapadłaby decyzja o wybiciu szyby i uwolnieniu psa. Tymczasem właściciel psa całą akcją był zdziwiony i specjalnie sprawą się nie przejmował. Mówił, że zostawił psa, idąc do pracy i co kilka godzin przychodzi do niego. Pupil ma w aucie jedzenie i wodę. Problem jedynie w tym, że słoik z wodą był zamknięty, a temperatura na zewnątrz wynosiła 25 stopni Celsjusza. W zamkniętej kabinie pojazdu, jak w piekarniku, temperatura sięga do 60 stopni – tłumaczy Zenon Hinca, komendant Straży Miejskiej w Wejherowie.

Ustalono, że pojazd z psem zaparkowany został o godzinie 6:30. Właściciel otrzymał mandat karny w wysokości 500 złotych.


Najlepsza letnia impreza w mieście
Trwa Wczytywanie...