15.05.2018 20:03 15 mike/Gdansk.pl

Hektolitry ścieków płyną do Bałtyku, zamknięte plaże

Źródło: Gdansk.pl

Do gigantycznej awarii oczyszczalni ścieków doszło we wtorek (15 maja) na Ołowiance w Gdańsku. Zalaniu uległy silniki przepompowni. Aby uniknąć ryzyka cofnięcia się nieczystości do tysięcy mieszkań, zdecydowano się na „mniejsze zło”, czyli awaryjny zrzut ścieków do Motławy. Wprawdzie sanepid uspakaja, że nie ma zagrożenia epidemiologicznego, ale na pewno ucierpią na tym plaże w obrębie Zatoki Gdańskiej.

Do awarii doszło niedługo po godzinie 12:00. Po kilkudziesięciu minutach rozpoczął się zrzut ścieków do Motławy. Jednocześnie władze Gdańska nagłośniły apel o ograniczenie użycia wody i korzystania z toalet.

Przez najbliższe godziny prosimy nie kąpać się, nie korzystać z toalet i nie zmywać naczyń – zaapelowała Magdalena Rusakiewicz, rzecznik prasowy Saur Neptun Gdańsk.

Okazało się, że problem dotyczy tysięcy mieszkańców dolnego Sopotu i tzw. dolnego tarasu Gdańska, ponieważ przepompownia na Ołowiance obsługuje te właśnie rejony obu miast. Po godzinie 14:00 do odpompowywania ścieków włączono też kilka beczkowozów.

W związku z sytuacją Państwowa Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna zarekomendowała prewencyjny zakaz korzystania z gdańskich kąpielisk – poinformowała strona internetowa miasta Gdańska.

Z kolei po godzinie 16:30 Maciej Lorek, dyrektor Wydziału Środowiska UM w Gdańsku, poinformował o prewencyjnym zamknięciu plaż.

Nie ma dużego zagrożenia. Po pierwsze, stan wód jest na bieżąco monitorowany przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Po drugie, w Motławie jest duży przepływ wody. Ściek miesza się z wodą z Motławy w stosunku 5 procent do 95 procent, więc ten ściek miesza się z czystą wodą. Przepływ wody w Motławie to 12 metrów sześciennych na sekundę, a ścieku – 0,65 metrów sześciennych na sekundę – dodał Lorek.

Magdalena Rusakiewicz poinformowała około godziny 17:00, że dwie z czterech pomp w hali się rozszczelniły i z czasem cała hala przepompowni została zalana. W efekcie żadna z czterech pomp nie mogła pracować.

Pracownicy SNG jeszcze do nich nie dotarli, wciąż próbują osuszyć pomieszczenie. Być może około godziny 22:00 uda się dotrzeć do zalanych urządzeń – mówiła rzecznik prasowy Saur Neptun Gdańsk.

Ścieki będą zrzucane do Motławy do czasu przywrócenia sprawności pomp na Ołowiance. Trudno przewidzieć, jak wpłynie to na stan środowiska. Sytuacji na pewno nie poprawia północny wiatr, który zatrzymuje nieczystości przy brzegach Zatoki Gdańskiej.


Czytaj również:

Najlepsza letnia impreza w mieście
Trwa Wczytywanie...