14.03.2018 15:10 14 mike

Picie „pod chmurką” po nowemu, czyli zmiany w ustawie

Fot. TTM

Za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych grozi mandat w wysokości 100 zł. Pod tym względem nowe przepisy nie przynoszą żadnych zmian. Natomiast zmieniła się definicja prawna miejsca publicznego. Celem jest niemal całkowite wyeliminowanie picia napojów alkoholowych poza wyznaczonymi miejscami.

Dotąd w ustawie były wymienione miejsca, gdzie picie alkoholu było zabronione – ulice, place i parki.

Obecnie katalog tych miejsc jest szerszy. To praktycznie cała przestrzeń publiczna, która jest dostępna dla wszystkich – wyjaśnia asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.

Zmiana jest więc zasadnicza, a przepisy już weszły w życie (9 marca). Głównym argumentem zwolenników zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych jest zaśmiecanie i zakłócanie spokoju. Ważny jest także aspekt dydaktyczny w odniesieniu do dzieci i młodzieży. A picie „pod chmurką” zdecydowanie nie działa wychowawczo…

Są to oczywiście negatywne postawy. Nikt nie chce, by dzieci były zachęcane do takich zachowań – dodaje Anetta Potrykus.

Kolejne obostrzenie, które jest skutkiem nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, to możliwe problemy z zakupem alkoholu. Gminy mają możliwość ograniczenia nocnej sprzedaży trunków. A samorządy mają pół roku, by dostosować lokalne przepisy do ustawy.

Musimy określić liczbę koncesji na sprzedaż alkoholu, w podziale na rodzaje napojów, a także koncesji dla lokali, gdzie jest sprzedawany alkohol, i poza lokalem – podkreśla Arkadiusz Kraszkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa.

Znowelizowana ustawa ma swoich zwolenników i przeciwników. Ci pierwsi podkreślają, że jeśli ma się ona przyczynić do poprawy porządku publicznego czy propagowania wzorców prozdrowotnych, trzeba się z nią zgodzić. Zwolennicy picia „pod chmurką”, do których zalicza się m.in. cytowany przez nasz portal Janusz Korwin-Mikke, uważają, że nie należy karać zachowanie danej osoby za spożywanie alkoholu, lecz za niewłaściwe zachowanie. A to, jak wiadomo, nie jest wyłącznie domeną osób pijanych. Nie brakuje też opinii, że ustawa będzie zwyczajnie ignorowana albo omijana.

O tym, czy założenia ustawy przełożą się na zmniejszenie incydentów spowodowanych nadużywaniem alkoholu, będzie można się przekonać po kilku miesiącach. W 2017 roku w powiecie wejherowskim odnotowano ponad trzy tysiące tego typu wykroczeń.

Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...