10.03.2018 12:07 0 Krzysztof Szkurłatowski [Pacownia Pozytyw]

Krzysztof Materna gościł w Wejherowskim Centrum Kultury

Wejherowskie Centrum Kultury odwiedził 3 marca 2018 r. Krzysztof Materna, człowiek, który wydarzeniami ze swojego życia, mógłby obdzielić kilka życiorysów, a i tak zostałoby jeszcze sporo materiału do zagospodarowania. Reżyser, scenarzysta, satyryk, felietonista, konferansjer, aktor – a to jeszcze nie koniec katalogu jego aktywności zawodowych.

Do Wejherowa zawitał jako kolejny gość cyklu „Biesiada Literacka” zorganizowanego przez R&K Nehrebeccy Agencja Artystyczna. Pretekstem do snucia przez Krzysztofa Maternę autobiograficznych opowieści była książka zatytułowana „Przed Państwem Krzysztof Materna (dla przyjaciół siostra Irena). Przygody z życia wzięte”, opublikowana przez Wydawnictwo Znak. Okazało się, że jej autor jest doskonałym gawędziarzem i prowadzący spotkanie, Krystian Nehrebecki nie miał trudnego zadania, bowiem nie musiał od swojego gościa wyciągać zwierzeń. Opowieści płynęły same, jedna za drugą.

Mogliśmy się dowiedzieć, między innymi, jak koszmarnym przeżyciem była dla Krzysztofa Materny trwająca ponad rok zasadnicza służba wojskowa, oraz jak Czesław Niemen wpłynął na ulżenie w tej wojskowej niedoli.

W sali konferencyjnej Filharmonii Kaszubskiej usłyszeliśmy zabawne dykteryjki, które jednak interesująco łączyły się z historiami zdecydowanie mniej przyjemnymi Pojawiły się także refleksje nad przeszłością naszego kraju i jego sytuacją obecnie. Nie zabrakło rozważań o polityce, w których Krzysztof Materna otwarcie mówił o swoich poglądach. Nie szczędził też gorzkich słów mediom goniącym za tanią sensacją i wypaczających obraz świata.

Po wyczerpaniu zagadnień przygotowanych przez organizatora spotkania, zgromadzeni wejherowianie również mogli porozmawiać z gościem, który chętnie, ze swadą i wyczerpująco odpowiadał na stawiane pytania. Zaplanowana na godzinę wizyta w wejherowskiej filharmonii przedłużyła się znacząco, także dlatego, że do Krzysztofa Materny ustawił się długi ogonek czytelników po autografy i dedykacje.

Tekst i fotografia: Krzysztof Szkurłatowski/Pracownia Pozytyw

Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...