06.11.2017 11:40 1 Krzysztof Bogdanis, Rugby Club Arka Rumia

Zawodnicy RC Arka Rumia mistrzami drugiej ligi

mat. pras.

W sobotę (28 października) Rugby Club Arka Rumia rozegrała najważniejsze spotkanie w całym sezonie. Skoro świt Rumianie wyruszyli do Rudy Śląskiej na mecz rozstrzygający o układzie końcowym II ligi. Po pechowej przegranej 1 punktem z 32:33 z AZS AWF Warszawa, zawodnicy z Rumi wrócili do domu „z tarczą”.

Mecz na Śląsku rozgrywany był przy sztucznym oświetleniu. Ze względu na wcześniej rozgrywany turniej rugby kobiet, boisko zwolniło się do gry dopiero o godzinie 17:30. Komfortowe zwycięstwo w Rumi (75:0) oraz całodzienna podróż autokarem zdawały się rozkojarzyć zawodników Arki, którzy w pierwszej połowie nie mogli do końca wejść w mecz.

Mimo szybko zdobytych 5 punktów (Rohde), Rumianie nie zastosowali się do założeń taktycznych trenera, co spowodowało pewną stagnację w grze ofensywnej. W rozrzucaniu piłki przeszkadzał padający deszcz i w pewnym stopniu również brak aż czterech podstawowych zawodników ataku, z powodu kartek i kontuzji.

W drugiej połowie Rumianie obudzili w sobie „rugbową złość”. Młyn wziął na siebie ciężar gry i w efekcie przyłożeń Smolińskiego oraz kolejnego przyłożenia jednego z najbardziej doświadczonych zawodników RCAR – Darka Rohde – do 5 punktów brakowało już tylko jednego przyłożenia. Bonusa zdobył kapitan Łukasz Prabucki, który po serii szybkich przegrupowań zdecydował się na indywidualną akcję, zakończoną położeniem piłki między słupy. Ostatecznie Rumia zwyciężyła 26:0, zdobywając 5 punktów, a w efekcie mistrzostwo II ligi rugby przed AZS AWF Warszawa oraz Rudą Śląską.

Skład RC Arka Rumia: D. Rohde, K. Bogdanis, A. Okulski, K. Smoliński, A. Idzi, B. Kiersnowski, D. Sulej, D. Derylak, Ł. Prabucki, M. Bartkowiak, M. Kossowski, A. Gajewski, M. Cygan, P. Rynkiewicz, W. Woronko Jr oraz K. Bela, M. Kaczmarek, M. Obrycki, A. Szreder, M. Olejowski, S. Całka, K. Grablowski, T. Wlaziński

Trenerzy: Paweł Nowak, Konrad Chromiński

Punktowali: Dariusz Rohde 10 (2P), Mateusz Bartkowiak 6 (3pd), Jakub Smolinski 5 (P), Łukasz Prabucki 5 (P).

To jednak wciąż nie koniec aktywności lokalnej drużyny. W niedzielę (29 października) w Rumi odbył się Regionalny Turniej Dzieci i Młodzieży. Zagościły zespoły Lechii Gdańsk, Ogniwa Sopot, Arki Gdynia, Tura Chojnice i Czarnych Pruszcz Gdański.

Z powodu silnego wiatru i opadów deszczu związanych z Orkanem Grzegorz od rozpoczęcia turnieju organizatorzy i zawodnicy musieli radzić sobie z pewnymi niedogodnościami, które w efekcie okazały się zupełnie niestraszne. Ekipa rodziców RCAR spisała się na medal i bez żadnego problemu dostosowała się do sytuacji. Mimo że z powodu złego stanu murawy miejsce zawodów zostało zmienione, w ostatniej chwili z kompleksu sportowego przy ul. Bukowej na Stadion Miejski MOSiR przy ul. Mickiewicza, impreza udała się znakomicie.

Do dyspozycji uczestników turnieju przygotowany został wspaniały punkt żywieniowy, którego autorami i realizatorami byli w 100% rodzice młodych zawodników Arki Rumia. Lista smakołyków udostępnionych dla rugbowych i gości nie miała końca. Dodatkowo uruchomiono "namiot grzewczy", w którym każdy z uczestników mógł przysiąść i między meczami napić się ciepłej herbaty.

W samym turnieju wzięło udział 13 drużyn mini-żak, 4 zespoły żaków i 3 ekipy młodzików. W sumie blisko 200 uczestników.

W kategorii mini-żak Rumia wystawiła 3 drużyny. Pierwszy zespół zajął 3. miejsce, druga drużyna uplasowała się na dobrym 6. miejscu, a zespół naszych najmniej doświadczonych zawodników zajął miejsce 13. Zwyciężył Tur Chojnice przed Arka Gdynia.

W kategorii żak rumskie zawodniczki zasiliły szeregi Lechii Gdańsk, która zajęła 3. miejsce. Zwyciężyło Ogniwo Sopot przed Arką Gdynia.

Młodzicy z Rumi wystąpili wspólnie z drużyną Czarnych Pruszcz i w rywalizacji z drużynami Arki Gdynia i Lechii Gdańsk zajęli 3. miejsce.

Na sam koniec zadebiutowała kobieca drużyna kadetek RC Arka Rumia Gladiatorki, która odbyła sparing z drużyną seniorek WKS Flota Gdynia. Dziewczyny zaprezentowały się w bardzo dobrym stylu, co tylko nastraja optymistycznie na przyszłość. Tym bardziej, że do wejścia w wiek seniorski pozostaje jeszcze kilka dobrych lat.


Czytaj również:

Najlepsza letnia impreza w mieście
Trwa Wczytywanie...