13.09.2017 09:36 1 Redakcja/TTM

Kąpino: szukają przyczyn zanieczyszczenia sieci

Fot. TTM

Mieszkańcy Kąpina od piątku 8 września po raz kolejny muszą znosić niedogodności związane z zanieczyszczeniem lokalnego wodociągu. W ciągu niespełna dwóch miesięcy woda zdatna do picia ponownie jest dostarczana beczkowozami. Trwa ustalanie, jaka była przyczyna pojawienia się bakterii.

Przypomnijmy, że wcześniej dwukrotnie (10 i 17 lipca) kontrolowano próbki wody z różnych ujęć. Efektem kontroli było wykrycie obecności bakterii z grupy Coli, płukanie wodociągu i zakaz korzystania z wody pitnej do celów spożywczych do 26 lipca. O lipcowych problemach z wodą pitną w Kąpinie pisaliśmy w tym artykule.

Od końca lipca nadzór sanitarny zwracał szczególną uwagę na jakość wody pitnej w Kąpinie, kontrolując pobrane próbki. W środę 6 września stwierdzono kolejne nieprawidłowości, a dwa dni później Urząd Gminy Wejherowo poinformował o zamknięciu wodociągu dla celów spożywczych.

Zgodnie z przepisami, jeśli zostanie stwierdzona obecność bakterii, m.in. z grupy Coli, należy unieruchomić wodociąg. W takiej sytuacji osoby o słabszej odporności mogą cierpieć na dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego – informuje Barbara Kluk, kierownik Sekcji Komunalnej Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wejherowie.

Działania naprawcze polegają one na płukaniu sieci i wyprowadzeniu jak największej ilości wody z wodociąguTomasz Drozdowski, kierownik Referatu Inżynierii Środowiska UG Wejherowo. – W poniedziałek 11 września zostały pobrane kolejne cztery próbki wody do badań. Procedura ich opracowania wynosi co najmniej 24 godzin, ale może potrwać nawet dwa dni.

Najprawdopodobniej woda z kranów w Kąpinie będzie zdatna do picia nie wcześniej niż w poniedziałek 18 września. Zanim gmina zwróci się do sanepidu o ponowne przebadanie wody, mają być przeprowadzone co najmniej trzy testy. Obecna sytuacja coraz bardziej niepokoi mieszkańców Kąpina.

Jest to duże utrudnienie, mieszkańcy narzekają, ale musimy sobie jakoś poradzić. Korzystamy z beczkowozu, kupujemy wodę w pojemnikach pięciolitrowych. Gmina na pewno nie zostawi nas samych z tym problemem, ale trzeba dojść, jaka jest jego przyczyna – mówi Grażyna Baran, sołtys Kąpina.

Mieszkańcy mówią nieoficjalnie, że powodem zatrucia wody mogą być nieczystości pochodzące z szamba, które nie zostało wywiezione przez specjalistyczną firmę. To jednak tylko przypuszczenia. W przypadku lipcowego zanieczyszczenia wodociągu nie udało się stwierdzić, jaka była jego przyczyna.

Wiemy tylko tyle, że mamy do czynienia z bakteriami z grupy Coli, ale trudno powiedzieć, dlaczego doszło do zanieczyszczenia. Prowadząc prace naprawcze, administrator sieci również ma obowiązek ustalić, co było jego przyczyną – potwierdza Barbara Kluk z wejherowskiego sanepidu.

Jednak aby znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego wodociąg w Kąpinie ponownie został zamknięty, trzeba znać wyniki badań próbek wody.

Pobieramy wodę w takich miejscach, aby je wytypować i ustalić, czy zanieczyszczenie pojawia się w sieci, czy w studniach – podsumowuje Tomasz Drozdowski.

Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...